Podstawy kochani, podstawy

Słucham właśnie ostatniej audycji w Kontestacji Maćka Bienerta i mnie krew zalewa. Nie na Maćka, bo audycje prowadzi genialne.  Nie też na słuchacza który zadzwonił z pytaniem o firmy w Anglii. Krew mnie zalewa ogólnie na poziom wiedzy związaną z podstawami prawa handlowego, gospodarczego, cywilnego i każdego innego. I to nie chodzi mi o konkretne przepisy, luki, sztuczki, ale o podstawy prawno-podatkowego systemu.

I to nawet nie chodzi o same rzeczy poruszane w audycji, ona raczej była tylko katalizatorem dzięki któremu zmobilizowałem się napisać te parę słów. Chodzi o to, że zadzwonił słuchacz, powiedział, że jego kolega założył firmę w Anglii aby uniknąć podatków i teraz urząd skarbowy lub ZUS prosi go, aby przedstawił dowody że jeździł do Wielkiej Brytanii.

Audycja Maćka – Jak prowadzić firmę w Niemczech
http://www.kontestacja.com/?p=episode&e=1841

Jak więc widać powoli zaczęło się czesanie. Jakiś czas temu powstało kilka firm, które oferują „obniżkę” ZUSu poprzez działalność gospodarczą lub też fikcyjną pracę na etacie w Anglii. Otóż. Jeżeli ktoś prowadzi firmę w Polsce, ale też ma dochody w innym kraju to może wybrać w którym kraju odprowadza tzw. ZUS, a że w Anglii ta opłata jest śmieszna to wiadomo. Problem jednak prawny polega na tym, że tak by było jeżeli ta praca byłaby fizycznie wykonywana w Anglii. W prawie podatkowym jest tak, że to podatnik musi udowodnić swoją niewinność. Przez 4 lata urzędy przymykały oko, a teraz rozpoczyna się czesanie. Tak jak kiedyś z urlopami macierzyńskimi, umowami na zlecenie czy pracę nakładczą.

Mówiliśmy o tym głośno na seminarium odnośnie omijania ZUSU ze 2 lata temu. Zresztą tutaj macie nagranie Roberta Okulskiego, który opowiada o całym tym procederze.

Robert Okulski – Omijanie ZUS-u pracą w Anglii nie działa
http://www.asbiro.pl/klub/filmy/?vid=1990222098

No ale wróćmy proszę do kilku podstaw podatkowych. Bo z całej tej akcji o tym, że urząd trzepie firmy w Anglii pójdzie PR, że to złe rozwiązanie, a jest wręcz odwrotnie, należy tylko rozróżnić jedną rzecz. Mianowicie prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej od prowadzenia osoby prawnej np. spółki z o.o. czy fundacji.

Niepłacenie ZUSu prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą jest trudne. Jednak nie trzeba balansować na granicy legalności aby ZUSu nie płacić. Nawet w Polsce spółki z o.o. o ile są to spółki wieloosobowe czyli minimum 2 osoby. Można sobie taką spółkę zarejestrować, prowadzić ona może zarabiać, my w niej też możemy zarabiać i ZUSu ani grosza nie zapłacimy.

Prowadzenie spółki w Anglii daj dokładnie takie same możliwości jak prowadzenie spółki z Polsce. Jest to neutralne podatkowo. Jest jednak tańsze, gdyż prawo wymaga od Polskich spółek prowadzenia pełnej księgowości, co kosztuje kilkaset do kilku tysięcy zł miesięcznie w zależności od wielkości. W Anglii nie ma takiego wymogu i obsługę księgową takiej spółki bez problemu zamkniemy w kosztach 200-300 funtów rocznie. A i w koszty takiej spółki wliczymy dużo więcej rzeczy niż w Polsce. Np. nie trzeba zbierać faktur VAT, wystarczą paragony oraz wliczymy w koszty cały trawnik w siedzibie spółki. Pisze o tym, gdyż rozbawiła mnie interpretacja polskiego urzędu skarbowego że wydatki na utrzymanie trawnika z tyłu budynku firmowego nie należy wliczać w koszty tylko ten z przodu, gdyż ten z przodu można podciągnąć pod jakiś tam wizerunek. W Anglii zwolnienie z VAT-u wynosi ponad 70 tys. funtów w Polsce 150 tys. zł. Sami więc widzicie korzyści.

Gdy mówię ludziom o tym, aby zakładali spółki oni najbardziej boją się tym, że wtedy zapłacą podwójny podatek dochodowy. Tzw. Podwójne opodatkowanie dywidend. Chodzi o to, że w Polsce spółka od zysku zapłaci CIT, od tego co zostanie wypłaca wspólnikom dywidendę, a wspólnicy od tego co im firma wypłaci zapłacą podatek dochodowy od osób fizycznych.

I teraz tak, jeżeli jesteście rezydentem Polski, i mieszkacie w Polsce to gdy wam firma w Anglii wypłaci dywidendę to również będzie podwójnie opodatkowana. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zmienić rezydencję na Angielską. W 2007 chyba roku zmieniła się w Polsce definicja tego kto jest czyim rezydentem. Polskim rezydentem jest ten kto posiada tu centrum interesów osobistych lub gospodarczych (ośrodek interesów życiowych) lub przebywa tu dłużej niż 183 dni w roku podatkowym.


Z logiki oznacza to, że jeżeli w Polsce nie masz żadnego majątku (tak jak ja) oraz nie masz żadnych dochodów (tak jak ja), a majątek masz w Anglii (tak jak ja) i masz dochody w Anglii (tak jak ja) to twoje centrum życia gospodarczego jest w Anglii. Dodatkowo musisz spędzić ponad 6 miesięcy poza terytorium Polski i wziąć separacje z żoną, aby też Twoje centrum interesów osobistych przenieść za granice.

Odnośnie tej rezydencji to nie są sprawdzone dane. Aktualnie to przerabiam i po nowym roku będę pewny jak uda mi się tę rezydencję przenieść. W każdym bądź razie to nie do końca przypadek, że szkołę w afryce zaczynamy budować 1 stycznia. Lądujemy na miejscu dokładnie 31 grudnia.

Wracając jednak do tematów. Podstaw. Ludzie zakładający spółkę martwią się, że będą potrzebować prywatnych pieniędzy na jakieś tam wydatki, aby opłacić np. mieszkanie czy kupić jogurt. Otóż nic bardziej mylnego. Wystarczy wynająć spółce pokój w mieszkaniu na biuro i już wyciągamy pieniądze na drobne wydatki  z 8,5% podatkiem. Jednak niekoniecznie musimy posuwać się do takiego czynu.

Ludzie nie odróżniają dochodu od zysku. Otóż załóżmy, że trawnik w firmie kosztował 10 tys. zł. W koszty możemy wliczyć przednią część, a więc 5 tys. Reszty w koszty nie wliczymy, jednak pieniądze za trawnik musieliśmy zapłacić. Pieniądze wydane na trawnik są kosztem firmy, ale nie są kosztem uzyskania przychodu. Zakładamy więc, że dochód do opodatkowania jest 100 tys, natomiast zysk brutto wynosi 95 tys. Natomiast Zysk Netto to jest Zysk Brutto po odjęciu podatku CIT, który liczy się od dochodu. Nie wiem czy nie zamieszałem.

W każdym bądź razie chodzi o to czy spółka może kupić fajny dres, samochód i kije golfowe swojemu prezesowi. Oczywiście, że może. Ale tych rzeczy nie wrzuci sobie w koszty. Tzn tych wydatków nie wliczy w koszty, więc nie zmniejszą one dochodu, ale zmniejszą Zysk. Tzn. w końcowym rozrachunku wychodzi na to jakby człowiek wypłacił sobie pieniądze opodatkowane stawką CIT i kupił co chce. Tylko to nie jest jego, a ciągle spółki.

Tyle takich luźnych rozmyślań po audycji. Kombinowanie z zatrudnieniem w Anglii lub prowadzeniem tam działalności gospodarczej aby uniknąć ZUSu w Polsce bez przebywania tam regularnie jest według mnie i w zasadzie każdego doradcy podatkowego jakiego znam nielegalne i to na podatniku spoczywa obowiązek udowodnienia wyjazdów. Natomiast prowadzenie spółki w Anglii jest jak najbardziej legalne z terytorium Polski, tak samo jak legalne jest prowadzenie spółki w kraju.

Ja jestem tego zdania, że nawet nie ma na co patrzeć i darować sobie prowadzenie jednoosobowej działalności. Ja ją dzisiaj traktuje jako przedszkole dla przedsiębiorców roboli, którym nie chce się rozwijać i uczyć podstaw prawno-podatkowych, a bez nich naprawdę nie da się zrobić dużego biznesu. Rozumiem, jak chcemy sobie spokojnie i powoli coś tam zarabiać, ale jeżeli mamy jakieś plany, aby np. w 10 lat zarobić na własny dom z ogródkiem to raczej bez tej wiedzy, zwłaszcza mieszkając w Polsce, trudno osiągnąć. A że najlepiej uczyć się w praktyce to do dzieła.

W połowie listopada będę w Anglii prowadził spotkanie, zapraszam.
http://www.pbws.org.uk/index.php/sheffield/2seminarium

A w najbliższy weekend seminarium z Andrzejem Blikle. Myślę, że naprawdę warto. Studenci z naszego MBA napisali mi po zajęciach z Andrzejem petycje, aby zajęcia z nim trwały dłużej. W zasadzie wyszła śmieszna sytuacja, z którą spotkałem się pierwszy raz w życiu. Mianowicie podczas zajęć, Andrzej co godzinę proponował 5 minutową przerwę a studenci jednogłośnie nie chcieli wychodzić, a i to nie pomogło i zajęcia zamiast skończyć się o 18.00, skończyły się o 21.00.

www.asbiro.pl/seminarium

I najciekawsze – Afryka

Kilka dni temu rozpoczęły się prace budowlane nad naszą szkołą w Zambii. Przyjechał wielki spychacz i zaczął równać teren. Zdjęcie z rozpoczęcia prac poniżej. Dziękuję wszystkim, którzy wsparli funduszami naszą akcję. Po ostatnim apelu ruszyła fala wpłąt, na stronie nie jest aktualna, tam jest ok 6 tys. zł wpłat, a przyszło ok 15 tys. łącznie. niebawem zaktualizuję na stronie. Aby zebrać pieniędzy zgodnie z planem brakuje nam ok 7 tys. zł. Liczę na was moi drodzy.

www.asbiro.pl/afryka

42 komentarze

  1. Michał Żółtowski

    A jak wygląda kwestia formalnej siedziby spółki -trzeba mieć jakiś angielski adres?

  2. Wojtek S.

    @Michał

    Nie, może być adres firmy księgowej, która prowadzi Twoje rozliczenia.

  3. Tomek

    Jestem niedouczony.
    Zawsze myślałem, że aby uniknąć podwójnego opodatkowania w spółce z o.o. trzeba dodatkowo zarejestrować działalność jednoosobową, żeby na nią wystawiać faktury.
    Okazuje się, że mogę spokojnie kupować pampersy dziecku jako osoba prawna generując koszty spółki (ale nie koszty uzyskania przychodu).
    Dzięki Kamil za tą wiedzę.

    Pytanie co wtedy z ZUS, bo tak czy siak trzeba go chyba płacić (jeśli jestem współwłaścicielem sp. z o.o., nie jestem nigdzie zatrudniony na umowę o pracę i nie mam jednoosobowej DG).

  4. Adam

    Panie Kamilu!
    Jako studnet Prawa mam problemy, żeby zrozumieć treść ordynacji podatkowej i ustaw szczególnych dodatkowo mając duży kłopot z powiązaniem tego ze spółkami prawa handlowego i w związku z tym faktycznym wykonywaniem działalności gospodarczej i ewentualnymi możliwościami unikania płacenia PIT,CIT czy ubezpieczeń społecznych. To bardzo trudne zagadnienie i bez wykształcenia prawniczego (albo patronatu merytorycznego) bardzo trudno je opanować. Stąd powszechna niewiedza.

  5. k.

    Mój mały tip: mając sp. z o.o. należy w niej utworzyć dla siebie stanowisko na np. 1/8 etatu na umowie o pracę przy minimalnym wynagrodzeniu, tj. od przyszłego roku 200 zł/mies. Wówczas haracze to dosłownie parę groszy miesięcznie, a mimo to mamy pełny dostęp do „darmowej” „służby” „zdrowia” czy liczony staż pracy u złodziei z zusu.
    Kamilu, co na to powiesz?

  6. Tomek K

    Witam,

    dzięki za inspirujący artykuł.

    Pytanie:
    Dlaczego co najmniej 2 osoby muszą pojawić się w spółce?? nie wystarczy jedna?

  7. Dariusz Osiecki

    Generując koszty spółki a nie koszty podatkowe nie poprawimy sobie samopoczucia. Przecież w ten sposób nie zmniejszymy obciążenia podatkowego. Do tego dochodzi kwestia zdolności kredytowej jeżeli chcemy pozyskać pieniądze na dalszy rozwój firmy albo też poprawić swoją płynność finansową. Więc nie za bardzo rozumiem po co „brać” fakturę na pampersy jeżeli ona mi nie pozwoli zmniejszyć obciążenia podatkowego a do tego pogorszy wynik finansowy firmy?

  8. Adam

    Panie Kamilu!
    Jako studnet Prawa mam problemy, żeby zrozumieć treść
    ordynacji podatkowej i ustaw szczególnych dodatkowo mając duży
    kłopot z powiązaniem tego ze spółkami prawa handlowego i w
    związku z tym faktycznym wykonywaniem działalności gospodarczej i
    ewentualnymi możliwościami unikania płacenia PIT,CIT czy ubezpieczeń
    społecznych. To bardzo trudne zagadnienie i bez wykształcenia
    prawniczego (albo patronatu merytorycznego) bardzo trudno je opanować. Stąd
    powszechna niewiedza.

  9. PGA

    Michał, jeśli chcesz być w UK VATowcem to trzeba sobie załatwić jakiś adres. Przynajmniej ja tak miałem.

  10. Piotr Wojciech Dynak

    No, no, no, to jest to 😉 Dzięki Kamil za czas i energię jaką wkładasz w tego bloga. Dzięki, że dzielisz się swoim bogatym doświadczeniem 😉
    Pozdrowienia łączę z życzeniami zdrowia i szczęśliwości zawsze tu i teraz,
    Piotr Wojciech Dynak

  11. Tomasz

    Skąd się uczyć wartościowej wiedzy i konkretnych rozwiązań? Bo z materiałami słabo i o nauczycieli trudno. W ASBIRO czasami pojawiaja sie konkretne rozwiazania ale głownie to historyjki o podejsciu. Podejście kształtuję od lat. Skąd brać konkretne rozwiązania?

  12. Adam

    Kwestia 1/8 etatu nic nie załatwia – jak się inspekcja pracy dowie o tym to skontroluje faktyczny zakres wykonywania pracy na rzecz spółki (np. w wymiarze pełnoetatowym) puści do sądu wniosek o ustalenie istnienia stosunku pracy w takim a takim wymiarze i kicha.

  13. Andrzej Dubiel

    @Adam, ja jestem w spółce zatrudniony na umowie zleceniu za 100zł, mam ubezpieczenie, wpisane obowiązki z umowy zlecenia faktycznie wykonuję w tak śmiesznym zakresie (godzina tygodniowo).
    Resztę pracy wykonuję z artykułu 176 KSH, czyli wykonuję stałe powtarzające się świadczenia niepieniężne (informatyk, zajmuję się programowaniem serwisów internetowych na rzecz spółki) i za to otrzymuję wynagrodzenie.
    Więc równie dobrze można zatrudnić się na 1/8 etatu na jednym stanowisku, np. handlowca albo obsługi klienta przez e-mail, a na podstawie innej ‚umowy’ wykonywać resztę czynności dla spółki z o.o.

    @Dariusz Osiecki, ma to sens. Ponieważ gdy pampersy, jedzenie, kije golfowe, ubranie kupię na spółkę, to spółka zapłaci za to 19% podatku CIT, w innym wypadku spółka musiałaby zapłacić 19% podatku CIT, potem wypłacić wspólnikowi dywidendę, wspólnik musiałby zapłacić 18% podatku dochodowego i dopiero wtedy zakupić te „pampersy”.
    Więc w pierwszym przypadku jest opodatkowanie 19%, a w drugim przypadku około 34%.

  14. Michał

    Kamilu poleć proszę osobę/firmę która założy/pomoże założyć firmę w UK. Dziękuje pozdrawiam.

  15. AKG

    Adam said: Kwestia 1/8 etatu nic nie załatwia – jak się inspekcja pracy dowie o tym to skontroluje faktyczny zakres wykonywania pracy …

    Wybacz Adamie że sprowadzę Cię do parteru ale PIP czegoś takiego nie będzie kontrolować – haha szczególnie nie puści wniosku o ustalenie istnienia stosunku pracy.
    Po pierwsze takiego wniosku nie puści bo stosunek pracy istnieje.
    Po drugie urzędnik nie kwapi się z pisaniem tego typu pism do sądu – czemu? – bo musiałby uzasadniać a woli „odpykać” kontrole i iść dalej 😛
    Po trzecie w kwestiach spornych PIP nie zajmuje stanowiska od tego są sądy 😛

    Jeszcze wiele wiedzy Adamie musisz posiąść ale powodzenia, zyskaj tą teoretyczną – ale przede wszystkim praktyczną 😉

    I nie patrz w ślepo przepisy bo jeszcze wiele razy się przekonasz – że większość przepisów to fikcja i ułuda a prawnicy muszą się umieć w nich poruszać… 😉

  16. Ronnie Barrett

    Czy to alternatywa dla kupowania na kartę spółki?

    „Właściciel spółki, zatrudniony w spółce może wypłacić z niej 6500 funtów rocznie bez żadnych opłat podatkowych czy ubezpieczeniowych. Co więcej w większości przypadków kwoty te można odliczyć od podatku w Polsce – tłumaczy Marek Tychoniuk z Financial Republik.”

    Gazeta Prawna

  17. Grisha

    Przepraszam za ignorancję, ale sam jestem zmuszony przenieść firmę do Anglii. W artykule nie doczytałem nic o pracownikach. Czy mając spółkę w Anglii mogę zatrudniać w Polsce kogokolwiek? Nie chodzi mi o umowę wolnorynkową 😉

  18. Grisha

    Ronnie dziękuję bardzo za link. Kamil dziekuję bardzo za audycję.
    Pozdrawiam!

  19. magic

    Odnośnie pampersów i kijków kupowanych w sp. zoo dla prezesa. To jest typowy przychód podlegający opodatkowaniu pod.doch.od os fiz. z tyt nieodpłatnych świadczeń. Przykładowo – wszystko to co otrzymujemy za darmo, albo częściowo za to płacimy a inni muszą za to płacić, to jest to przychodem dla otrzymującego (art.11 ust o pod.doch. od os. fiz). Dziś kiedy stan finansów naszego kraju jest kiepski, a więc kontrole podatkowe musza czegoś się czepiać żeby dowalić domiar podatkowy, polecam konsultacje z doradcami podatkowymi w tego typu sprawach

  20. Block

    Kamilu świetny blog, świetny wpis. Czekam z niecierpliwością na kolejne.
    Pozdrawiam serdecznie

  21. Bernard

    magic said: Odnośnie pampersów i kijków kupowanych w sp. zoo dla prezesa. To jest typowy przychód podlegający opodatkowaniu pod.doch.od os fiz. z …

    Celna uwaga, podoba mi się, ale skoro to nie jest wpuszczane w koszty (tak jak impreza firmowa) to jak udowodni urząd kto z tego korzystał? Jak spółka kupuje papier do drukarki to chyba urząd nie każe prezesowi wliczać tego jako dodatkowy przychód prezesa.

  22. Adam

    Wiem, wiem dlatego praktykuje i widzę co się dzieje. Ale cóż mam robić jak nie patrzeć na przepisy? Skoro wg Pana PIP nie kontroluje faktycznie wykonywanej pracy to dlaczego pracodawcy zatrudniają czasem na pełny etat? Czyż tylko po to żeby wrzucić sobie utrzymanie pracownika jako koszT?

  23. AKG

    Adam said: Wiem, wiem dlatego praktykuje i widzę co się dzieje. Ale cóż mam robić jak nie patrzeć na przepisy? Skoro wg …

    PIP nie kwestionuje zawartych umów o pracę Adamie 🙂 nie ma takich kompetencji – nie wynika to z ich ustawy ani z przepisów prawa pracy 🙂 tylko i wyłącznie patrzy czy ona jest – i jeśli jest wówczas sprawdzają całą otoczkę – ale nie wymiar etatu 🙂
    Powiem więcej nawet jak ktoś pracuje na 1/8 etatu to badają tylko wyłącznie czas pracy który wynika z ewidencji czasu pracy 🙂 jeśli czas pracy przekracza wymiar powyżej 1/8 to wówczas sprawdzają prawidłowość wynagrodzenia i zapis w umowie – powyżej jakiej godziny będzie pracownik otrzymywać dodatek JAK za pracę w godzinach nadliczbowych 🙂

    Natomiast ostatnimi czasy ZUS zaczął kwestionować umowy i o tyle dziwne że uważa że powinny być zawarte np nie umowy o pracę a umowy zlecenie 😀 albo nie umowy zlecenie a umowy o dzieło – z takimi osobliwymi przypadkami się spotkałem 😀

  24. Jan

    Czy rozliczenie roczne spółki LTD może zrobić każdy śmiertelnik czy osoba jest to zarezerwowane osobom/firmom ze specjalnymi uprawnieniami?

  25. Dariusz Osiecki

    Odnosnie kiji golfowych, pampersów czy też innych wydatków tego typu. Spółka w postępowaniu podatkowym musi udowodnić, że te wydatki stanowią koszt uzyskania przychodu, więc jeżeli profil działalności spólki jaet taki, ze te wydatki nie bedą miały zwiążku z osiagniętymi przychodami to kontrola z urzedu skarbowego „wyrzuci” z kosztów takie wydatki. Nie będa one stanowiły kosztu podatkowego więc nie zmniejsza podstawy opodatkowania. Drugą mozliwością jest też taka, że urzednik może zakwalifikować takie wydatki jako wydatki przekazane na cele osobiste i faktyczni wtedy powstanie przychód u otrzymujacego. Tak wię nie jest to takie proste „wrzucić” sobie w koszty co się chce. Ostatnio znajmoy zrobił eksperyment. Kupił do działalności samochód typu Bankowóz C. wiadomo, że „można” odliczyć cały vat od zakupu. Bankowóz był wykorzystywany do wynajmu a nie na przewożenie wartości pieniężnych. Zadeklarował zwrot bezpośredni podatku. Pieniądze urząd zwrócił i w tym samym dniu wszczął kontrole. W tym samym dniu na wszelki wypadek znajomy też zwrócił pieniądze po to by nie płacić odsetek w razie gdyby urzad zakwestionował możliwość odliczenia. No jak myślicie jak zakończyła się kontola? Miestey niekorzystnie. Znajomy poległ na 300 kilometrach. Pomiędzy 1 umową wynajmu w której był spiany stan licznika a 2 umową wynajmu w której równiez był spisany stan licznika brakowało 300 kilometrów. Niestety pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań do protokołu nie potrafił nic sensownego wymyśleć jak był użytkowany samochód podczas jazdy tych 300 kilometrów. Przwożenie wartości pienieżnych też nie wchodzi w rachubę ponieważ według wytycznych Ministerstaw Finansów panie z kontroli posiłkowały się rozporzadzeniem MSWiA dotyczącym przewożenia wartości pieniężnych. według tegoż rozporzadzenia w grę wchodzi przewożenie kwoty co najmniej 200 tys. Niestety to nie jeste takie proste jak się niektórym wydaje zakup kiji golfowych, pamperów itd.. w koszty podatkowe. Trzeba to robić z głową. Pozdrawiam

  26. Kamil Cebulski

    @Darku
    Nie wiem czy to ja źle piszę, czy ty nie czytasz ze zrozumieniem. Ja nie mówię, o wrzuceniu kijów w koszty, tylko o ich nie wrzucaniu. Niech te kije kupi spółka i nie wrzuca w koszty, niech zapłaci ten podatek dochodowy, taki morał idzie z tekstu. Po cholere mam wyciągać pieniądze na osobę fizyczną płacić podatek 32% czy ile tam teraz jest, pieprzyć się w umowy, rozliczenia, ZUsu i inne, jak najzwyczajniej można kupić coś i nie wliczyć w koszty.

    Nie jestem pewny, może ktoś podpowie, ale nie sądze, aby urząd skarbowy miał możliwość kontrolwoania rzeczy, które w koszty nie są wrzucane. US rozlicza tylko podatek dochodowy, VAT i z tego może jedynie wyrzucić.

  27. Kamil Cebulski

    @magic
    piszesz „Odnośnie pampersów i kijków kupowanych w sp. zoo dla prezesa. ” Nie pisze, że to są kije dla prezesa. Pisze, że są to kije dla firmy. Toż to firma nie może być właścicielem kijów golfowych?

  28. Dariusz Osiecki

    Kamil Cebulski said: @Darku
    Nie wiem czy to ja źle piszę, czy ty nie czytasz ze zrozumieniem. Ja nie mówię, o wrzuceniu kijów w …

    Kamilu tu się w pełni z Tobą zgadzam. Odpowiedziałem tylko osobie, która mówiła, ze kupi sobie kije pampersy itd na sp z o.o. i zapłaci mniejszy podatek. Przynajmniej ja tak to zrozumiałem.

    Pozdrawiam
    Dariusz Osiecki

  29. Dariusz Osiecki

    W spółce z o.o. jeżeli się nie mylę jest możliwość w dość prosty sposób „wyciągnięcia” pieniędzy niż kombinowanie z przykładowymi pampersami. wystarczy pracę swoją wykonywać „charytatywnie” czyli bez stosunku pracy i pobierać wynagrodzenie za posiedzenie zarządu. Wynagrodzenie takie jest owszem opodatkowane 19% ale nie jest uwaga „ozusowane”. Czyli od tego nie naliczamy składek Zus (emerytalne, rentowe i chorobowe oraz inne) a jak ktoś chce odprowadzać składkę zdrowotną aby mieć „państwowe” świadczenie lekarskie i służbę zdrowia to może w takim przypadku ubezpieczyć się dobrowolnie. I watki sposób można „wyjąć” pieniądze z własnej spółki opodatkowane tak samo jak przy jednoosobowej działalności gospodarczej oraz nie płacąc Zus-u.

  30. Dariusz Osiecki

    P.S.
    Kamil Robisz świetną robotę i dziękuję, że jest taki człowiek jak Ty.

  31. Kamil Cebulski

    @Dariusz
    A to zwracam honor.

  32. Tomek

    @Dariusz Osiecki
    No i mam odpowiedź jak nie płacić ZUSu, dzięki !

  33. Eryk

    Są lepsze sposoby wyciągania pieniędzy ze spółki:

    1. Umowa o dzieło z 50% kup – tylko 9 % podatku
    2. Umowa o dzieło z 20% kup – tylko 14,20 % podatku
    3. Umowa najmu np. strony internetowej czy powierzchni reklamowej swojej spółce – tylko 8,5 % podatku

    A to wszystko bez zusu i papierologii 😀

  34. Eryk

    A to dopiero początek zabawy z podatkami. Istnieje jeszcze otymalizacja vat np dzięki transakcji wiązanej:

    Sprzedajemy np: myszke do komputera za 100 zł + poradnik o myszkach komputerowych:

    na paragonie wybijamy:
    1,00 – mysz komputerowa opodatkowania 23% vat
    99,00 – poradnik opodatkowany 5% vat
    Suma sumarum jesteśmy do przodu o 18% vatu 🙂

    Sztuczka wykorzystywana przez wiele firm.

  35. Marriusz

    Jeśli pieniądze ze spółki są wypłacane na podstawie uchwały wspólników a nie na podstawie stosunku pracy to też nie podlegają podatkowi ZUS 😉

  36. Mike

    Po przeczytaniu postów wnioskuje, że lepiej założyć spółkę w UK niż w Polsce się Pi*******.

  37. Paweł Stachyra

    Kamilu,

    Bardzo fajny wpis.:)
    Jestem niedouczony w temacie prawa handlowego, np. jak zakładać spółkę z o.o. – w praktyce, co z ZUS-em w tym przypadku, jak unikać podatków.
    Wiem, że Ty nie masz majątku osobistego, ale masz aktywa w firmach i dochody z firm.
    Chciałbym uzyskać podstawy takiego działania. Nie wiem, może możesz polecić jakąś książkę, jakieś źródła na internecie – bo wydaje mi się, że tak będzie lepiej. Chyba, że sam posiadasz taki poradnik gdzieś. 😉
    Dzięki z góry za odpowiedź Kamilu.

  38. Niber

    ponawiam prośbę Paweł Stachyra

  39. Pejotl

    Wspomniana wyżej audycja http://www.kontestacja.com/?p=episode&e=692 podaje zupełnie inne informacje niż te zawarte w blogu i wykładzie p. Okulskiego.

    To jak wreszcie jest? Czy firma Tadeusza Struzika wprowadza w błąd?

  40. Konrad Gryczka

    Spółkę korzystniej prowadzić w Anglii niż w Polsce. Tam płaci się jeszcze niższe podatki, nie mówiąc już o możliwości nabycia świadczeń emerytalnych. Nie każdy musi się znać na prawie. Można skorzystać z firmy, która za nas wszystko załatwi (rejestracja spółki oraz księgowość). Osobiście polecam swoją firmę, zapraszam na http://optymo.pl . Nie namawiam żeby się od razu rejestrować, jest tam kilka informacji prawnych na temat jeśli kogoś interesuje jak to działa. Pozdrawiam Konrad Gryczka

Dodaj komentarz