Aniołowie Biznesu nie mają wyników.

Loterie typu lotto są organizowane nie po to, aby ktoś wygrał. Organizowane są po to, aby organizator zarobił. Rachunek prawdopodobieństwa sprawia, że więcej musimy „zainwestować” niż możemy „zarobić” w dłuższej perspektywie czasu. Czemu ludzie grają przykładowo w ruletkę? Jaką ruletka zaspokaja potrzebę? Ano potrzebę odczuwania pewnego rodzaju emocji, ekscytacji, nadziei i pewnie wielu innych i ludzie uznają, że warto za to zapłacić te niecałe 3% pieniędzy jakie się na stół kładzie, bo mniej więcej takie jest tempo spalania pieniędzy w ruletce w dłuższej perspektywie.

Podobne zjawisko jest na rynku Aniołów Biznesu czy firm typu Seed lub Venture Capital. Podczas jednej z moich audycji Tadeusz „Tad” Witkowicz, przywołał rozmowę z szefem jednego z największych funduszy VC w USA, który podzielił się z Tadem informacją, że według ich badań zysk wszystkich funduszy tego typu w stanach wynosi 0%. Każdy inwestor więcej by zarobił wrzucając pieniądze na lokatę oprocentowaną nawet 0,25% i byłaby to dużo lepsza inwestycji niż zostać aniołem biznesu czy kupować udziały w firmach VC.

Oczywiście są fundusze, które zarabiają dobrze. Tak samo jak są ludzie, którzy wygrywają w lotka. O nich się mówi, stawia się za wzór. Każdy chce być tacy jak oni. Każdy chce być jak Bono –
lider grupy U2, który na inwestycji w FB zarobił dużo więcej niż z muzyki podczas całej swojej kariery. O tym się pisze w gazetach, ale już o porażkach nie bardzo. Przykładowo firma AMP Mobile, która zebrała od VC 360 milionów dolarów i po prawie 3 latach ogłosiła bankructwo mając jedynie za aktywa ok 7 tys. dolarów gotówki. Takich przykładów jest mnóstwo. Gdyby zebrać wszystko razem to cała branża wychodzi na zero i wcale nie jest tak, że są jacyś uzdolnieni ludzie, jakieś fundusze, które zawsze zarabiają, a inne tracą. Passa szybko się odwraca i każdy inwestorski okręt w dłuższej perspektywie dopłynie do portu o nazwie 0% z inwestycji. Zawsze to lepiej niż z ruletki 

Skoro bycie Aniołem Biznesu nie przynosi zysku to czemu ludzie się w to angażują? Ano z podobnych powodów jak ci co grają w ruletkę. Lubią pracować, ale nie chcą się angażować. Lubią być w sercu procesu. Chcą pomagać innych, gdyż odczuwają już potrzebę uznania przez innych i takie tam.

To, że Ci ludzie nie zarabiają wcale nie znaczy, że ich doradztwo czy zaangażowanie w firmach, w które zainwestowali nie jest potrzebne. Wręcz przeciwnie. W sumie to dzięki nim zwrot wynosi zero. Wbrew pozorom to bardzo dobry wynik! Mogło być dużo gorzej.

Te informacje od Tada i jego stanowisko w sprawie spowodowały, że przygotowaliśmy coś takiego jak Plan Na Start.
Swoją drogą te konkursy na start-up też są przez uczestników przeceniane. Młodzi ludzie naprawdę myślą, że celem konkursu na start-up jest znalezienie najlepszego start-upu i zainwestowanie w niego w celu zarobienia pieniędzy. Otóż taka uwaga, takie konkursy są finansowane przez firmy Venture Capital z ich budżetu „promocyjnego” a nie pieniędzy na inwestycje. Dlatego też zbierają przeważnie kilkaset zgłoszeń, wybierają 10 czy 15 i zapraszają tych ludzi, aby przed widownią i mediami zaprezentowali swój biznes. Jest nagroda, są ludzie, jest wydarzenie, ktoś z ciekawym pomysłem wygra trochę pieniędzy. Media napiszą, podcasterzy wspomną, inwestorzy się ucieszą itp.

My zamiast typowego konkursu na start-up organizujemy masowe konsultacje. Żadnej widowni. Żadnej kamery. Wszystko anonimowe. Prezentacja pomysłu nie odbywa się raz, ale kilka razy, przed kilkoma różnymi grupami bardzo doświadczonych ludzi z różnych branż. Jest czas na dyskusje, rozmowę, aby powiedzieć o swoim pomyśle, wysłuchać co na jego temat sądzą inni. Zadać pytania, poddać przedsięwzięcie pod surową ocenę doświadczonych ludzi. W zamian, jak mówią nam uczestnicy z zeszłego roku otrzymuje się potężny feedback i listę zagrożeń o których nigdy nie myśleliśmy. W ASBIRO mamy jakieś 700 na tyle doświadczonych w biznesie osób, że poprosiliśmy ich o wykład. Marzy mi się, że ta impreza urośnie do takich rozmiarów, że zrobimy 100 komisji, w sumie 400 wykładowców i przesłuchamy setki jeżeli nie tysiące początkujących przedsiębiorców, aby podzielili się swoimi problemami z bardziej doświadczonymi kolegami. Zamiast mailować od człowieka do człowieka, a sam dostaje takich różnych próśb o ocenę czegoś mnóstwo, to w jednym miejscu od razu będzie można porozmawiać i przedyskutować swoje plany z przedsiębiorcami w każdej branży. Totalnie za darmo. A najciekawsze jest to, że ja jestem w stanie zorganizować 100 sal gdzie takie prezentacje/konsultacje mogą się odbyć, jestem w stanie poprosić 400 doświadczonych przedsiębiorców, aby stanęli po stronie doradców i jak ja ich poproszę to zrobią to. Nawet mam pieniądze, aby to wszystko ogarnąć organizacyjnie. Pytanie tylko czy znajdą się ludzie, aby wziąć w tym udział. Czy w ogóle taka usługa doradcza byłaby potrzebna. Taki weekend w roku, gdzie od rana do wieczora spotykasz się z ludźmi prezentujesz im swój pomysł na biznes, problem w firmie czy dylematy jakie każdy przedsiębiorca ma każdego dnia i wywołujesz dyskusję na temat dotyczący Ciebie w której uczestniczą bardzo doświadczeni ludzie.

Na razie raczkujemy, dopiero druga edycja. Możecie zerknąć (www.plannastart.pl). Wrzucam to tutaj, aby za kilka lat, gdy impreza osiągnie tak dużą skalę móc napisać – a nie mówiłem! No chyba, że się mylę i źle odczytuje potrzeby początkujących przedsiębiorców. Ale coś mi podpowiada, że to dobry kierunek, aby impreza nasza bardziej przypominała konsultacje niż sztampowy konkurs na biznesplan.

3 komentarze

  1. Piotr

    Ciekawy wpis, chyba takim aniołem musze przestać być 🙂

  2. Fabian Koss

    Myślę, że w loterie grają po prostu ludzie naiwni, którzy wierzą w to, że milionerem zostaje się z przypadku. Co o tym myślicie? Gracie? Nie powiem, zdarzyło mi się kilka razy, ale bardzo szybko się zraziłem i uświadomiłem sobie, że tylko tracę ciężko zarobione pieniądze.

  3. Kangu24

    Przygotowujesz sie do remontu mieszkania, wyjezdzasz w dluga delegacje, planujesz kilkutygodniowy urlop, a ze swobodnie nie jestes miejsca na punkty sezonowe, opony, sprzet sportowy, zbiory hobbystyczne, zabawki i zagraniczne, na co dzien nieuzywane przedmioty? Teraz potrafisz kosztuje bezpiecznie przechowac we domowym mini magazynie w Kangu Self Storage, oszczedzajac znaczenie w budynku.

Dodaj komentarz