Łunia mnie chce

Wiele osób przesłało mi w ostatnich tygodniach chińskie myśli. Jest to modny ostatnio łańcuszek. Oczywiście rozumowanie jak we wszystkich propagandowych tekstach na niskim poziomie, jednak jest w tych kilku linijkach ukryte pewne znaczenie. Oto one:

Za pieniądze możesz dom kupić, ale nie ciepło domowe.
Za pieniądze możesz kupić zegar, ale nie czas.
Za pieniądze możesz kupić łóżko, ale nie sen.
Za pieniądze możesz kupić książkę, ale nie wiedzę.
Za pieniądze możesz kupić lekarza, ale nie zdrowie.
Za pieniądze możesz kupić pozycję, ale nie szacunek.
Za pieniądze możesz krew kupić, ale nie życie.
Za pieniądze możesz kupić sex, ale nie miłość.

Prawda, że ładne myśli? Wielu osobom przydadzą się do racjonalizacji swojej biedy. Oczywiście, że za pieniądze kupi się to wszytko. No może nie do końca, ale aby było domowe ciepło to rodzina musi być w tym domu, a ojciec nie może zapieprzać na kopalni na drugą zmianę lub jeździć Tirem po świecie. Podobnie z wiedzą. Książkę sobie kupimy, ale potrzebujemy czasu, aby ją przeczytać czego nie zrobimy siedząc 8 godzin dziennie na kasie w markecie itp.

Normalnym jest to, że jeżeli zgromadzimy pieniądze, które pozwolą nam z dużym prawdopodobieństwem nie pracować do końca życia, to mamy czas nawet na zdrowie, zdobywanie szacunku czy najzwyklejszą samorealizację.

Każdy z nas dożywa takiej chwili, w której już może żyć tylko z oszczędności. Oczywiście niektórym to przychodzi godzinę przed śmiercią, innym kilka lat przed śmiercią, a jeszcze innym zaledwie po kilku latach pracy. I wbrew pozorom wcale nie trzeba wielkich pieniędzy. Na bardzo dobre życie wystarczy te 50-60 tys. rocznie, więc za milion można żyć przyzwoicie 20 lat trzymając pieniądze na lokacie.

Wbrew pozorom ludzie nie chcą zarabiać pieniędzy, chcą się realizować. Postawcie się na miejscu modelowego człowieka, który ma około 40 lat. Przez 20 lat prowadzenia firmy dorobił się kilku nieruchomości wartości ok 4 milionów. Przed nim jakieś 30-40 lat życia. Dochodzi do wniosku, że nie ma sensu już prowadzić biznesu. Sprzedaje biznes lub zamyka, zwalnia pracowników. Jego dzieci są na studiach, a on korzysta z życia np. podróżując.

Nasz przedsiębiorca zrobił tak, gdyż przestał się w pracy realizować, więc skoro się dorobił przestaje się kopać z koniem. Problem jednak na tym, że jak on zamknął firmę to 15 osób traci pracę i nie ma za co żyć. Polska zacznie się rozwijać dopiero w momencie, kiedy przedsiębiorcy będą traktować prowadzenie działalności jak sport i samorealizację, a nie denerwujący sposób zarobienia pieniędzy. Niestety w Polsce prowadzenie działalności gospodarczej jest tylko na pół legalne, a goniące się absurdy sprawiają, że człowiek prędzej chce sobie żyły podciąć niż dalej prowadzić cokolwiek. Jeżeli się jeszcze nie dorobił to musi pracować, a jeżeli ma alternatywę to „pierdoli, nie robi”. Dwa lata temu opublikowałem na blogu wpis właśnie „pierdole nie robie”. Polecam.

Pierdole nie robie
www.kamilcebulski.pl/pierdole-nie-robie/

Dostałem właśnie wiadomość od jednego z naszych wykładowców, który ma sporą szkołę jazdy i warsztat samochodowy. To jego można podstawić pod naszego przedsiębiorcę. Dorabia także sprowadzając auta i po to ma w banku specjalny debet. Co roku musi do banku zanieść papiery o niezaleganiu z podatkami aby go przedłużyć. Około 40 dni przed terminem złożył podanie do ZUS o zaświadczenie o niezaleganiu. Papiery nie przychodziły, w końcu czas zaczął gonić. Okazało się, że ZUS mówi, że on wniosku nie złożył, co z tego że ma pokwitowane, że wpłynęło. Złożył jeszcze raz i dostał zaświadczenie o 8 dni za późno. Kredyt nie przedłużony, musiał spłacić prawie 100 tys. w ciągu 14 dni, nie zrobił tego. Zajęło mu to miesiąc, jednak naliczyli mu karę i odsetki. Nie duże pieniądze, 2 lub 3 tysiące, ale zawsze. Pozwał więc ZUS do sądu o odszkodowanie za zgubienie podania, sąd oddalił pozew czyli uznał, że jest niezasadny.

Właśnie przeczytał informacje z sądu kiedy dowiedział się, że premier planuje zwiększenie ZUSu od przedsiębiorców, aby płacili proporcjonalnie jak pracownicy, w jego przypadku wychodziłoby 2300 zł. Nie wytrzymał i pękł. W kwietniu zamyka działalność. Zadziwiające jak przy niewielkich rzeczach możne w nas coś pęknąć. Ten człowiek wygrał kiedyś ze skarbówką sprawę w NSA, sprawę którą jakby przegrał straciłby wszystko. To było kilka lat temu, a teraz wybucha przy takiej pierdole.

Bo to co zniechęca do biznesu to nie duże podatki tylko upierdliwość i traktowanie człowieka jak śmiecia przez urzędników, którzy za nic nie odpowiadają. Po 10 czy 20 latach takiego traktowania nie dziwi fakt, że ludzie mają dość i zamiast realizować się poprzez stworzenie dużej firmy, dającej setki miejsc pracy wybierają realizowanie się poprzez np. hodowle owiec na małą skalę jak to robi Roman Kluska.

I właśnie, aby o tym przypominać stworzyłem małą usługę. Ja owiec hodować nie potrafię, ale drukować umiem.

Mało zarabiasz? Podziękuj urzędnikom!
www.podziekujurzednikom.pl

Swoją drogą jest to bardzo okrojona wersja sklepu Liberty Stickers z jedną tylko naklejką i to w jednym formacie. Podsuwam temat, bo może ktoś podłapie pomysł i stworzy takie naklejki na zamówienie z indywidualnym napisem.
www.libertystickers.com

No i jak zwykle chciałem na blogu napisać co innego tylko tak rozwlekłem krótką dygresję, że wyszedł w sumie oddzielny post. A chciałem dzisiaj napisać o tym, jak nie tylko urzędnicy, ale i prywatne firmy traktują wspólne pieniądze.

Dostałem od firmy Instytut Nauk Społeczno-Ekonomicznych sp. z o.o. ofertę nie do odrzucenia i ją… odrzuciłem. Podobne oferty dostaję dość często, ale ta jest na tyle bezczelna, że postanowiłem ją opublikować, abyście mieli jakiś pogląd jak wygląda branża. Najpierw przeczytajcie maila i załącznik (ten jest lepszy), a potem będę to komentował.

Witam,

chcemy zaproponować Państwu współpracę polegającą na napisaniu i złożeniu wniosku o dofinansowanie projektu unijnego dla uczniów szkół prowadzących kształcenie ogólne (szkoły podstawowe i gimnazja) - projekt w ramach poddziałania 9.1.2 PO Kapitał Ludzki.

Z Państwa strony oczekiwalibyśmy pozyskania do współpracy szkoły (podstawowej lub gimnazjum), która wyraziłaby chęć realizacji projektu u siebie. Państwo byliby realizatorem projektu.

Wniosek piszemy bezpłatnie. Tylko wówczas, gdy wniosek otrzyma dofinansowanie, Instytut wystąpi w roli zleceniobiorcy
wybranych usług (oczywiście z zachowaniem zasady konkurencyjności w przypadku elementów projektu przekraczających kwotę 14 tys. euro netto).

Na znalezienie szkoły i pozyskanie potrzebnych informacji mamy czas do połowy przyszłego tygodnia, ponieważ nabór wniosków kończy się 1. marca.
Z chęcią odpowiem na pytania związane ze współpracą oraz samym projektem.
Mamy nadzieję, że zechcą Państwo zdać się na nasze doświadczenie.
Proszę zapoznać się z załącznikami i dać odpowiedź, czy są Państwo zainteresowani współpracą.

Z poważaniem,
Sylwia Siekierska
--
Sylwia Siekierska
Młodszy specjalista ds. funduszy europejskich
tel. (42) 633 17 72

INSTYTUT NAUK SPOŁECZNO-EKONOMICZNYCH Sp. z o.o.
ul. Polskiej Organizacji Wojskowej 17, 90-248 Łódź
tel.(42) 633 17 19, 633 17 71, 633 17 72
fax.(42) 209 36 85
www.inse.org.pl
Wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi, XX Wydział Krajowego Rejestru Sądowego,
nr KRS: 0000333240. NIP: 7272709271.
Wartość kapitału zakładowego: 120 000,00 zł.
-----------------------------------------------------------------------
Wiadomość ta jest przeznaczona jedynie dla osoby lub podmiotu będącego jej adresatem. Jeżeli otrzymali ją Państwo przez pomyłkę, prosimy o powiadomienie o tym nadawcy oraz wykasowanie wiadomości z komputera.

A tutaj wspominany załącznik:
Zaproszenie do współpracy

Jak widać model biznesowy tego typu firm jest prosty. Są fundusze unijne, nie są skierowane do nas tylko do NGO, więc szukamy kogoś, kto się podpisze pod projektem, my za niego wszystko załatwimy i podzielimy się pieniędzmi.

Oferta teoretycznie jest na napisanie projektu. Zwróćcie uwagę na załącznik, jest tam napisane, że jeżeli ta firma napisze mojej organizacji projekt to będę mógł umieścić swoje logo na materiałach promujących projekt, a także na stronie internetowej projektu. Dziwne. Myślałem, że skoro to ma być mój projekt, a oni tylko przygotują dokumentację to mogę sobie logo umieszczać gdzie chcę. Zresztą gdyby wszystko było uczciwe to po co podpisywać lojalkę na samą rozmowę?

Nasza fundacja w ramach lekcji przedsiębiorczości w szkołach odwiedza rocznie 200-400 szkół. Budżet na to mamy około 20 tys. zł i jakoś to działa, nawet często płyty DVD rozdajemy w zależności jak finansowo stoimy. Gdyby przyjąć stawki unijne to tylko na wynagrodzeniu za czas wykładów ok 1300 godzin gadania zgarnęlibyśmy 130 tys. A jeszcze zwrot kosztów dojazdu, administracji i jak to zostało ujęte „możliwość rozliczenia części ogólnych kosztów funkcjonowania Państwa organizacji w ramach realizacji projektu”. Tylko patrząc realnie jak bym wyszedł z propozycją zapłaty 100 zł za godzinę naszym wykładowcom to by mnie wyśmiali i tak by zajęcia zrobili za darmo, bo to nie o zarobek chodzi, tylko o tą właśnie realizację.

A najbardziej rozbawia mnie linijka „Ze względu na duże zainteresowanie realizacją naszych projektów”. Tak oczywiście, zainteresowanie musi być ogromne skoro 10 dni przed terminem składania wniosków szukają partnerów w tak kochającym dotacje środowisku jak moja fundacja.

A poniżej inny mail z maja 2011, z podobną propozycją. Tutaj oferta była inna. Dostałem propozycję 10 tys. zł tylko za podpis papierów, bo chłopakom brakowało NGO, aby stworzyć klaster. Oczywiście oferta dotyczy doradztwa i to nawet aż kilka godzin, ale chyba moi czytelnicy potrafią czytać między wierszami.


Witam Panie Kamilu,

Na początek gratuluje Pańskim i Pana Fijora inicjatywom! Miałem tez okazje kupic u Pana kilka plyt i posłuchać doświadczeń roznych biznesmenow. Sam tez jestem przedsiebiorca od 6 lat. Razem ze wspolnikiem mamy grupe firm, która stworzyliśmy od podstaw. Jeden z obszarow to uslugi oprogramowania m.in. z zakresu automatyzacji procesow biznesowych: http://www.bosinnovation.com/

W chwili obecnej skladamy wniosek na stworzenie klastera. Celem klastra jest stworzenie usług (e-uslug) opartych na technologii Cloud Computingu. Realnie program traktuje jako dotacje UE dla naszych firm. W klastrze powinien uczestniczyc „biznesowy NGO” tzw instytucja otoczenia biznesu (np. Pana Fundacja) dlatego pomyslalem o Panu. Przykładowe usługi, które moglibyśmy zlecic:
a) przeprowadzenia szkoleń dotyczących wsparcia w zarządzaniu Klastrem,
b) udzielania wsparcia eksperckiego, w tym, w zakresie ochrony praw własności intelektualnej,
c) doradztwa w zakresie możliwości pozyskania finansowania na działalność Klastra,

Realne obsługa projektu ze strony administracyjnej z Państwa strony to kilka podpisów podczas całego przedsięwzięcia . Merytorycznie uslugi szacuje na kilka godzin, w zaleznosci od tego jak się porozumiemy. W zamian proponuje 10 000 PLN dla Pana Fundacji .
Sprawa jest pilna i potrzebowałbym najlepiej do jutra tj. 12 maja decyzji czy jest Pan zainteresowany. Musimy zdazyc podpisac umowe ze wszytkimi członkami klastra w ciagu najbliższego tygodnia żeby złożyć wniosek w ciagu 2 tyg.
pozdrawiam,
Damian Kozłowski
Kom 668 117 500

Varsovia Capital S.A.
Orco Tower, Al.Jerozolimskie 81
02-001 Warszawa, Poland
tel: +48 22 379 78 00
www.varsoviacapital.com
NIP: 7010119373, KRS: 0000307769, Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy - XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, Kapitał zakładowy: 500 000,00 zł

Zawsze myślałem, że klaster to grupa firm współpracujących ze sobą. Przykładowo Fijor Publisching, Asbiro i Kontestacja. A tutaj jak widać zbierana jest w pośpiechu grupa chłopaków poznanych na 2 tygodnie przed terminem złożenia wniosków. I powstało w tym projekcie 40 klastrów po 2 miliony zł na klaster.

Heh. A podatnicy myślą, że ich pieniądze idą na leki dla „biednych babciów”. Ach ta racjonalizacja.

Na koniec zaproszę was na www.asbiro.pl, gdzie kończymy rekrutację do 9 grupy Kursu Podstawowego. Następna rekrutacja będzie dopiero jesienią.

21 komentarzy

  1. Jed

    Wiedzialem ze branza jest zryta ale nie myslalem ze az tak
    ze na kolanie szukaja jelenia tydzien przed terminem.

    Kamil swoja droga teraz strach Ci wysylac mailem jakakolwiek propozycje 😉

    Ale takie maile to najlepiej wydrukowac i potem jak faktycznie zloza wniosek
    podeslac do instytucji zarzadzajacej jako `zagubiony zalacznik` 😉
    Chociaz pewnie guzik to da tamci maja tego swiadomosc i wszystko gra.

  2. adam obodyński

    W Dakocie rodzina Korczak -Ziółkowskiego realizuje marzenie jego życia -pomnik Szalonego Konia.W swoim czasie , aby pozostać niezależnym sam autor odrzucił propozycję wsparcia rządu USA 10 000000 USD.Co by było gdyby jednak przyjął te pieniądze?

  3. adam obodyński

    W Dakocie rodzina Korczak -Ziółkowskiego realizuje marzenie jego życia -pomnik Szalonego Konia.W swoim czasie , aby pozostać niezależnym sam autor odrzucił propozycję wsparcia rządu USA 10 000000 USD.Co by było gdyby jednak przyjął te pieniądze?

  4. Piotr Krych

    Kamil weź wywal nazwisko tej pani co Ci wysłała te pismo. Ona nie jest winna, to młodszy(!) specjalista. Czyli ktoś inny jej kazał a ona teraz ponosi publicznie konsekwencje tego. Moja żona też pracuje od niedawna na takim stanowisku i sama z siebie nie wysłałaby takiego spamu.

    Pzdr

  5. Adrian Skawski

    Witaj Kamil,

    Cytaty mają być przestrogą dla tych co pieniądzu nadają zbyt wielkie znaczenie. Są rzeczy na tym świecie (nie które wspomniane w cytatach) których nie kupimy za pieniądze, a na które po wielokroć ciężej jest zapracować. I choć byś nie wiem jak próbował obrócić kota ogonem to się nie uda, bo taka jest kolej rzeczy.

    Dlaczego uważasz że jeżeli ktoś pracuje na etacie nie może zadbać o odpowiednie ciepło rodzinne, za bardzo dzielisz ludzi na tych po jednej i po drugiej stronie. Do tej pory poznałem więcej przedsiębiorców, którzy nie mają czasu dla swojej rodziny niż etatowców. To wszystko zależy od nas samych, a nie od tego co w życiu robimy.

  6. dzekoo

    Dziękuję Ci za tego bloga. Często zaglądam. Wczoraj dzięki niemu dowiedziałem się o zwiększeniu ZUSu od przedsiębiorców. Jesteśmy od dojenia. Ręce mi opadają od bezsilności.

  7. Daniel

    Rozumiem intencje Kamila 🙂 ludzie czytając te mądrości będą usprawiedliwiać swoje ograniczenia tym, że lepiej nie pchać się w biznes. Ale ma pan rację. Praca w fotelu firmowym nie czyni człowieka od razu wolnym i dostępnym dla rodziny. No i też trzeba pamiętać że ludzie mają różne predyspozycje, ambicje i cele. Jednak obserwując społeczeństwo przedsiębiorców powinno być zdecydowanie więcej. Nikt nie mówi że własna, dobrze prosperująca firma nie będzie poprzedzona potem, krwią, łzami i wyrzeczeniami nawet kosztemrelacji międzyrodzinnych. No ale robi się to dla budowania swojego małego imperium finansowego. No może nie imperium, księstewko wystarczy, to już coś 😉

  8. Tomek

    Wot biznesmeny.
    Ciekawi mnie jaki procent przedsiębiorstw w UE to tego typu cwaniaczki.

  9. Jarek

    Tak z innej beczki. Jak tu dziwić się ludziom, że nie lubią przedsiębiorców jeśli firmy kupują niejadalną sól. Jeśli to prawda to mamy kolejny argument dla lewactwa aby chciwych i żądnych zysku biznesmenów trzymać mocno za ryj.

  10. andriu35

    Oczywiscie ze sa rzeczy, których nie kupimy za pieniadze ale w dzisiejszym swiecie pieniadze są wyznacznikiem i miernikiem wszystkiego co nas otacza czy nam sie to podoba czy nie. Pan Kamil kiedys napisał na tym blogu iz pomógł pewnemu chłopcu w sfinansowaniu operacji która kosztowała kilkadziesiąt tys. zł ,satysfakcję jaka miał wtedy- bezcenne, są sytuacje kiedy nawet pieniadze nie pomogą np. był taki aktor Patrick Swayze, który umarł na raka trzustki, ale są tez sytuacje (przede wszystkim na naszym rodzimym podwórku )kiedy pieniadze mogłyby uratowac komus zycie, miałem wujka, który kilkadziesiąt lat pracował dla panstwa polskiego,regularnie płacąc ZUS, zachorował na raka krtani, lekarz powiedział wprost,pół roku czeka pan w kolejce albo kilkadziesiat tys. i operacje robimy nawet dzis, nie doczekął operacji.

    Oczywiscie ze emocji nie kupimy za pieniadze, one są tylko dodatkiem który umozliwia nam przezywanie emocji.
    Oczywiscie ze nie kupimy za nie ciepła rodzinnego, jednak mając zabezpieczenie w róznej formie np. mieszkan na wynajem mamy spokojna głowe o przyszłosc budzetu domowego.
    Oczywiscie ze nie kupimy za nie czasu, jednak bedac wolnym finansowo mamy mozliwosc wyboru, co i kiedy chcemy robic.

    Oczywiscie ze są przedsiebiorcy, którzy nigdy nie bedą wolni finansowo, ich pazernosc i skapstwo nie pozwala im na to, chcą jeszcze wiecej i wiecej , najlepiej nie zatrudniajac nikogo. Mogą miec miliony a nawet miliardy na koncie, lecz zawsze beda niewolnikiem pieniadza.

    Oczywiscie ze są przedsiebiorcy, którzy po zdobyciu „sukcesu” sodówa uderza do głowy, kupuja najdrozsze samochody, domy i inne luksusy, zeby sie tylko pokazac, tacy tez staja sie niewolnikiem pieniadza bo wraz z gromadzeniem pieniedzy zaczynaja coraz wiecej wydawac.

    Oczywiscie ze są przedsiebiorcy, którym nie wyszedł jeden, drugi ” biznes” dopiero metodą prób i błędów trzeci biznes „odpalił” lecz musza przez najblizsze lata ciezko pracowac zeby splacic zaciagniete kredyty.

    Oczywiscie ze są przedsiebiorcy, którzy posiadają szeroka wiedze w zakresie podatków, finansowania inwestycji i wiedze o dziedzinie, w którą chcą finansowac, dopiero wtedy idą wg. planu a i tak czasami musżą korygowac swoje wczesniejsze założenia, wystarczy im np. 10 tys miesiecznie pasywnego dochodu by cieszyc sie pełnią zycia i korzystac z jego uroków, maja swiadomosc tego ze sie samorealizuja i maja czas na wszystko, na rodzine i na swoje pasje, lecz tych jest najmniej.

    Oczywiscie ze pieniadze szczescia nie daja, bo tak naprawdę one nie istnieja, są tylko wyznacznikiem na ile dzisiaj jest wart moja praca, ile mogę ludziom dzis dac by otrzymac to czego od nich potrzebuje, by móc rozwijac swoje zainteresowania, podrózowac czy nawet lezec bykiem czy cokolwiek innego robic co naprawdę sprawia mi przyjemnosc,

    Jezeli pieniadze szczescia nie daja to juz dzisiaj rzuc swoja pracę i poszukaj swojego szczescia, dlaczego tego nie zrobisz?

  11. andriu35

    Pieniądze szczescia nie dają… Dlaczego w takim razie coraz wiecej ludzi wychodzi na ulicę, strajkuje, zamykane sa lotniska z powodu zbyt niskich płac kontrolerów ruchu, dlaczego np. w Grecji tłum protestuje z powodu” zaciskania pasa”?
    dlaczego w wiekszosci domów z powodu zbyt niskich zarobków ludzie zaczynaja sie kłucic? Dlaczego…………….? Przeciez wiekszosc z tych ludzi uwaza, ze pieniadze nie daja szczescia, to dlaczego tak zazarcie o nie zabiegaja? Jezeli zastanowia sie co im da tak naprawdę szczescie to w wiekszosci przypadków dojdą do wniosku ze aby zrealizowac swoje „szczesci” potrzebna bedzie jakas kwota pieniedzy( chyba ze chce sie zostac amiszem ale i tak bez pracy sie nie obejdzie).

    Jezeli sie mylę to jak juz wczesniej pisałem rzuc wszystko i rób to co uwazasz za słuszne aby byc szczesliwym czego sobie i Wam wszystkim zyczę:)

  12. Jed

    andriu35 said: Ps. co ma wspólnego ze soba ZUS i alkoholizm?

    Sprytne ale dolicz koszty magazynowania takiej ilosci butelek po piwie 😉

  13. Tytus

    Moja siostra pracowała w takiej ‚firmie’ od ‚szkoleń unijnych’ i np. jak raz im zostało 1500 zł to umówili się z restauracją, że restauracji zapłacą teraz, dostaną fakturę, a przy okazji następnego szkolenia restauracja za te 1500zł dostarczy jedzenia. Po miesiącu okazało się, że z 1500 zostało 40 zł – bo szefostwo resztę przejadło… oczywiście znam też kilka firm które powstały dzięki pieniądzom z unii i dzięki temu dobrze się w nich dzieje (jednak nie każdy umie zbierać kapitał tak od zera całkiem jak Kamil) ale wcale nie sądzę, żeby plusy przewyższały minusy…

  14. Marek Nowak

    Kamilu, kiedy planujesz wprowadzić do swojej rodziny dziecko? Żona ma już swoje lata, pewno jej koleżanki mają już dzieci. Ile ma czekać, na Twoją decyzję Panie? Jesteś wolnym człowiekiem, biznesmenem, masz pieniądze. Chyba nie będziesz kazał czekać żonie do 30-stki? To jest ryzyko dla zdrowia przyszłego dziecka.

  15. Dan

    Panie Marku za przeproszeniem co Cie to obchodzi?

  16. Marek Nowak

    Panie Danie, a no obchodzi. Bo chcę zobaczyć czy Kamil jest rzeczywiście wolnym człowiekiem czy tylko tak mówi. Póki co jest tak związany z biznesem, że do wolnego człowieka mu okropnie daleko – a on w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy.

  17. Daniel

    Panie Marku, nie jest tu miejsce na publicznie dostępnej stronie na wymuszanie takich wynurzeń. Jeżeli tak bardzo jest pan tym zainteresowany, to proponuję zebrać odwagę (najważniejszą cechę człowieka wolnego) i się po po ludzku umówić na spotkanie, Kamil podróżuje po całym kraju, o czym zresztą widać wyżej w „Tutaj będę”…

  18. Ona

    To co się w dzieje w branży szkoleń unijnych to jest po prostu masakra…pracowałam w jednej z takich firm i po prostu nie mogłam uwierzyć, że są takie przekręty, a nikt tego nie potrafi skontrolować…pewnie nie chce…ustawiane przetargi, fałszowanie danych, dokumentów, wyłudzanie pieniędzy na szeroka skalę..o zgrozo…i tak niestety funkcjonuje większość firm w branży…EFS to chyba największe marnotrawstwo pieniędzy służące tylko i wyłącznie prezesom, dyrektorom firm…

  19. Marek Sieradzki

    @Jarek Sól:
    Mogę założyć 1 z 2 rzeczy:
    a) jesteś niereformowalnym lewakiem i twoja interpretacja wynika z tego światopoglądu i tak się nie zmienisz
    b) błądzisz 😛

    Sól jako NaCl to jest to samo. Ilość zanieczyszczeń w tej soli jak widać była wystarczająco niska aby ludzie ją jedli i nie chorowali ani nie umierali. To, że podatek od niej był mniejszy to tylko boli MinFin. Jest to dokładniej opisane na blogu Habicha:
    http://www.krzysztofhabich.pl/afera-solna/

  20. Marcin N

    Hej zatrudnij mnie jestem z Warszawy ;>>>
    ;(((

Dodaj komentarz