Jedna na 475 osób

Przedsiębiorców zatrudniających powyżej 10 osób jest w Polsce niecałe 80 tys.. Tych co zatrudniają powyżej 50 osób jest około 17560, a tych co zatrudniają powyżej 250 osób jest 3272. To dane GUS. Przeliczając to na ilość ludzi mieszkających w Polsce wychodzi, że 10 pracowników lub więcej zatrudnia jedna na 475 osób. Powyżej 50 pracowników ma jedna na 2164, a powyżej 250 pracowników jedna na 11600 osób.

Niby tak niewiele. Posiadać dziesięciu pracowników. Jeżeli jednak to osiągniemy to poradziliśmy sobie w życiu lepiej od 475 innych osób. Tylko jednej osobie na prawie pięćsetek udaje się posiadać tak duże przedsiębiorstwo. Reszta nie miała ambicji zostania liderem, zadowoliła się pracą etatową, nie była w stanie wygrać konkurencji lub przeskoczyć biurokracji.

Gdy rozmawiam z takimi minimum 10 osobowymi przedsiębiorcami to przeważnie nie zdają sobie oni sprawy z tego jak wielką są elitą i jak wiele osiągnęli. Tak też, jako nic wielkiego, postrzegają ich ludzie dookoła. Ot zwykli ludzie posiadający dwa większe sklepy czy stancje benzynowe. Nie jest to prawda. Zdajmy sobie sprawę, że będąc w gronie osób, które poradziły sobie w życiu lepiej niż 475 rówieśników to niemałe osiągnięcie i niekiedy wymaga to całego życia, aby osiągnąć. To duże osiągnięcie.

Spójrzmy jednak ze strony młodego człowieka, który dopiero wchodzi w życie. Posiadanie 10 pracowników to już skala, która daje nam całkiem dobre życie i wystarczające doświadczenie, aby trochę doradzić innym. Jeżeli każdy z nas w miarę dobrze, nie z widzenia, ale tak naprawdę w miarę dobrze zna jakieś 50 osób. To zaledwie jedna osoba na 9 zna osobę, która zatrudnia minimum 10 osób i może z nią jako tako podyskutować czy poradzić się w dziedzinie prowadzenia działalności.

Po kilkuminutowej rozmowie z bardzo dużym prawdopodobieństwem mogę stwierdzić czy dana osoba prowadzi firmę i czy zatrudnia pracowników. Podczas procesu tworzenia firmy i zatrudniania ludzi, środowisko wymusza na nas zdobywanie pewnych informacji, tworzą się nawyki czy określony sposób myślenia i formułowania myśli. Mając takich ludzi w swoim otoczeniu naprawdę dużo łatwiej wejść na rynek i utrzymać się na nim.

Ja od zawsze próbowałem wypełnić tę niszę. Nie spotkania z wielkimi guru za chore pieniądze i gra na emocjach, tylko budowę środowiska osób, które coś osiągnęły i mogą wymieniać się doświadczeniami, nawykami, powiedzeniami. I chyba to nam się całkiem dobrze udaje.

Dzisiaj spędziłem blisko 12 godzin nagrywając kolejne wywiady. Jak nie subskrybujecie mojego kanału na YT to na co czekacie . I takie przemyślenia mam po spędzeniu tych godzin z trochę niedowartościowanymi ludźmi sukcesu. Więcej wiary w siebie! Jesteście elitą.

A na koniec zapraszam na Dni Otwarte ASBIRO:
www.dniotwarteasbiro.pl

1 komentarz

  1. Piotr

    To prawda, sam własnie próbuję stanąć na nogi i stać się własnym szefem, aby dołączyć do tego nielicznego grona 😛

Dodaj komentarz