Do UK po ich organ rejestrowy

Siedzę przy wypełnieniu ponownie papierów do KRS o których pisałem wcześniej, że mi przez biurokracje odrzucili wniosek. Zdecydowałem się nie rejestrować tych zmian. Zarejestruje inne zmiany. Zmieniam strukturę własnościową wszystkich moich spółek w Polsce, tak aby z KRS nie mieć w przyszłości za dużo wspólnego.

W Polsce mam dwie spółki. W jednej postanowiłem zmienić zarząd, były zmiany w udziałach i siedzibie. Na całą operację wydałem już 7 tys zł, a ponieważ KRS odrzucił wniosek, o czym wam pisałem. Musze robić poprawki, a to oznacza dodatkowo 3 tys. kosztów, aby uzupełnić wniosek. Taka prosta zmiana i już 10 tys. zł w plecy. A i wspólnicy tracili czas na dojazd do notariusza. Pewnie po 1 do 2 tys. na łeb wydali. Już 17 lat prowadzę działalność w Polsce i nie jestem się w stanie tego nauczyć. No ale część tego co chce robić musi być w Polsce, więc wymyśliłem coś takiego.

Utworzyłem dwie spółki w UK, po jednej dla każdej spółki Polskiej. Dokładnie 17 funtów sztuka. Te spółki nie będą nic robić, nie będą prowadzić księgowości, więc nie mają kosztów prowadzenia. Do tych spółek będzie należeć 100% udziałów spółek Polskich. I jak tylko będę chciał zmienić wspólników, udziały, umowę spółki czy dokapitalizować itp. to zrobię to w 10 minut przez Internet bez żadnego notariusza i KRS-u. A takich zmian zapowiada się kilka. Jeden wydatek, a potem ilość spraw z KRS ograniczona maksymalnie.

To, że się ucieka do UK, bo mniejsze podatki i biurokracja to rozumiem. Ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że można uciec do UK tylko po to, aby nie mieć nic do czynienia z urzędem rejestrującym…

A na koniec taka odezwa do tych co koniecznie mnie chcą w politykę zaangażować. Jak już odpowiedni ludzie wygrają wybory to chcę być w ministerstwie odpowiedzialny za likwidację KRS. Taką wam polską wersję Companies Hause zorganizuje, że z podziwu do końca życia nie wyjdziecie jak organ rejestrowy może sprawnie działać.

3 komentarze

  1. takitam

    Często Pan pisze o „kraju dziadów” i z całym szacunkiem, mam wrażenie, że doskonale się Pan wpisuje w to hasło.
    Żeby nie było, nie bronię KRS-u ani innych wynalazków „miłościwie nam panujących”; uważam, że tak z 90% prawa powinno się po prostu wyrzucić.
    Ale…
    Kilka razu pisał Pan, że za biura rachunkowe płaci Pan grosze. No więc ja wolę wybrać takie „trochę” lepsze, które się tym zajmie za mnie i owszem, może zapłacę to paręset złotych więcej, ale jakimś dziwnym trafem sytuacje, o których Pan pisze to coś, z czym się po prostu nie spotykam. Wychodzę z założenia, że systemu się nie pokona, więc trzeba się dostosować.

    Innymi słowy, gdyby Pan nie dziadował, to większości swoich problemów by Pan nie miał.

  2. ZQW

    Kamilu,
    czy byłbyś na tyle miły i opisał szczegóły, w jaki sposób spółki zarejestrowane w UK mogą tak sobie istnieć nie prowadząc księgowosci i nie składając deklaracji podatkowych? Gdzieś czytałem, że po jakimś czasie takie zupełnie uśpione spółki są wykreślane z rejestru.

Dodaj komentarz