Biznes po Polsku – Historia Malmy

Jak wiecie od dłuższego czasu interesuje się prześladowaniami firm przez różnych urzędników. Zaczęło się od seminarium w naszej szkole ASBRIO (www.asbiro.pl) niespełna rok temu. Zajęcia te zostały przez studentów uznane za jedne z najbardziej przydatnych naszych zajęć. W okolicach zimy zapewne będziemy powtarzać imprezę. Tymczasem publikuję obszerny materiał o historii firmy Malma. Myślę, że po nim, każdy z nas zastanowi się nad tym, co wrzuci do koszyka w markecie oraz w jakim banku weźmie kredyt.

Historia zakładów Malma

Michel Marbot jest Francuzem, urodził się jednak we Włoszech. Jest absolwentem Instytutu Nauk Politycznych w Paryżu, Historii oraz Prawa na Sorbonie oraz uczelni INSEAD’u, która jest jedną z najbardziej renomowanych biznesowych szkół w Europie. Biegle mówi aż w siedmiu językach. Zrobił zawrotną karierę w bankowości. W wieku 27 lat został dyrektorem francuskiego banku w Grecji, a potem we Włoszech.

Przebywając we Włoszech poznał piękną Polkę, w której się zakochał. W 1990 roku, już jako małżeństwo podjęli decyzje, aby zamieszkać w Polsce. Michel sprzedał więc swój 400 metrowy luksusowy apartament w Mediolanie i przeprowadzał się do 39 metrowego mieszkania w Warszawie.

Mało kto wtedy wierzył, nawet wśród Polaków, że Polska definitywnie wygra walkę z komunizmem. Michel jednak wiązał z Polską duże nadzieje, również biznesowe.

Ponieważ pasją Michela było zawsze gotowanie (prowadził nawet program o gotowaniu Smakosze Rozkosze w Polsacie w latach 90-tych) i nieco też za sprawą przypadku odkrył w Malborku zaniedbane zakłady produkcji makaronu.

Dysponując kapitałem ok 100 tys. dolarów i lewarując to kredytem z francuskiego banku, dokonał w 1991 roku pierwszej w Polsce prywatyzacji. Zaraz po przejęciu zakładu zaczęły się inwestycje, wymieniono sprzęt, postawiono nowe hale. Michel łącznie zainwestował 50 milionów Euro, czyli dwa razy tyle niż obiecał w Umowie Prywatyzacyjnej.

Jak się jednak okazało, najważniejszymi decyzjami były te związane z pracownikami. Już w pierwszym miesiącu Michel podniósł pensje wszystkim pracownikom o 100% oraz każdemu z nich obiecał, że jeżeli zostanie zwolniony to dostanie odszkodowanie w wysokości 2 letniego wynagrodzenia.

Michel Marbot był pionierem naszej Polskiej przedsiębiorczości. Jako pierwszy pracodawca w Polsce ubezpieczył prywatnie wszystkich swoich pracowników. Z dumą pokazuje polisę ubezpieczeniową z numerem 1. Wtedy ubezpieczało się tylko pracowników elitarnych urzędów, żadna firma nie ubezpieczała robotników.

Nie tylko był on przyjaznym pracownikom przedsiębiorcą, ale był prawdziwym rewolucjonistą jeżeli chodzi o zarządzanie w postkomunistycznej Polsce. To On wypuścił pierwsze reklamy telewizyjne w TVP. Wziął w nich udział Wiesław Michnikowski, który zachwalał makrony słowami – „Nie ma jak u Malmy”.

Ponad to Michel przywiązywał ogromną uwagę do produktu. W tamtych czasach rynek chłonął wszystko. Michel mógł wsadzić „gówno” w ładne opakowanie i ludzie by je kupili. On jednak chciał stworzyć w Polsce najlepszy makaron na świecie. Aby to osiągnąć ściągnął do Polski pierwsze profesjonalne, szwajcarskie linie produkcyjne oraz stał się pierwszym importerem najszlachetniejszego surowca dla makaronu: pszenicy Amber Durum z Kanady.

W Polsce w latach 1990-1991 makarony z pszenicy Durum były prawie całkowicie importowane z Włoch i reprezentowały aż 30% rynku. Michel stworzył znak towarowy Malma, który szybko zdobył 25% rynku zostawiając dla Włochów zaledwie 5%.

Włoski gigant makaronowy Barilla, widząc jak taka mała firma z zacofanego kraju odbiera im rynek próbował nawet odkupić Malmę. Michel jednak nie zgodził się na to i planował dalsze inwestycje.Nic więc dziwnego, że Malma ciągle rosła w siłę. Michel kupił kolejny zakład we Wrocławiu (ratując go przed bankructwem) i ciągle zwiększał sprzedaż.

W 2003 roku Polskie makarony Malma zostały okrzyknięte najlepszymi makaronami na świecie, co wywołało burzę w Neapolu, stolicy makaronu.

W najlepszych restauracjach włoskich, w tym u słynnego Don Alfonso, podawano makarony Malma, a szefowie kuchni tych restauracji głośno o tym mówili. Nawet neapolitańska gwiazda Sophia Loren reklamowała Malmę. To tak jakby jakiś Polski znany aktor głośno mówił, że najlepszą wódką na świecie jest wódka z Włoch. Coś zupełnie niewyobrażalnego. Nic więc dziwnego, że w swojej największej świetności Michel zatrudniał 800 osób i planował kolejne inwestycje.

Wyzwania na 2004 rok.

W 2004 roku Polska przygotowywała się do wstąpienia do Unii Europejskiej. Otwierało to przed Malmą szansę dużego zwiększenia sprzedaży w Europie i nowych krajach członkowskich.

Jak donosi Newsweek, po wejściu do UE w większości nowych państw, również w Polsce, nie było można już używać do produkcji makaronów tzw. barwników. Bez tych barwników nie bardzo da się wytwarzać makaronu z rosnącej w naszej części świata miękkiej pszenicy. Nasza pszenica jest wspaniała do produkcji chleba, ale do makaronu nie bardzo. Tworzy blady kleisty makaron, który musi być specjalnie barwiony.

Po wejściu do UE, producenci w nowych krajach musieli po wolutku zastąpić naszą pszenicę, na jej twardą odmianę Durum, którą uprawia się w bardziej kontynentalnych częściach naszej szerokości geograficznej – Kanada, Kazachstan itp.

Wtedy w Polsce około 700 firm wytwarzało makarony z miękkiej pszenicy. Aby przejść na pszenicę Durum nie trzeba zmieniać maszyn ani procesu technologicznego. Trzeba jednak tę pszenicę sprowadzić, magazynować, a to wiązało się z zamrożeniem dużych pieniędzy w surowiec i jego magazynowanie.

Po wejściu Polski i innych krajów do UE miała pojawić się więc duża, licząca około 25% rynku luka na rynku makaronów i to we wszystkich nowych krajach członkowskich. Wielu przedsiębiorstw nie było stać na sprowadzenie odpowiedniej pszenicy i zamykali produkcję. Zapowiadał się więc pojedynek dużych firm o zagospodarowanie tej luki. Nikt lepiej niż Malma nie był gotowy do przejęcia tego rynku.

W samej tylko Polsce oceniano wartość tej luki na 400 milionów złotych rocznie, a w całej nowej Unii na 1,2 miliarda zł. Z tego Malmie miało przypaść od 10 do 25%, zakładając oczywiście, że ten „nowy rynek” rozłoży się proporcjonalnie do obecnego udziału w rynku.

Malma potrzebowała funduszy, aby przystąpić do „pojedynku”. Trzeba było zwiększyć moce przerobowe, sprowadzić więcej surowca oraz przygotować potężną kampanię promocyjną. Inwestycje oceniono na około 50 milionów złotych. Michel Marbot i jego pracownicy zaczęli szukać pieniędzy.

Wejście Polski do Unii miało także inny ważny dla historii Malmy efekt. Bardzo szybki wzrost cen nieruchomości. Okazuje się, że Michel miał piękne tereny w centrum Wrocławia i Malborka. To dało mu nową szansę i nową siłę. Stało się jednak inaczej.

Kredyt i wprowadzenie Malmy na giełdę

Sytuacja finansowa Malmy w latach 2001-2003 była bardzo dobra, spółka przynosiła wysokie zyski. Pomimo tego, że Michel miał już spłacony w połowie dług wzięty na kupno i inwestycje w zakład, to jednak spółka była nadal bardzo obciążona odsetkami bo właśnie wtedy, NBP (pod naciski lobby bankowego) prowadził politykę wysokich stóp procentowych (aż 20%) i silnej złotówki (co faworyzowało importerów makaronu).

Skoro wzięcie kolejnych kredytów nie było możliwe, Michel szukał możliwości wejścia na Warszawską giełdę i pozyskania pieniędzy z rynku.

W tym momencie na scenę wszedł bank PeKaO SA (ten z żubrem w logo) z byłym premierem Janem Krzysztofem Bieleckim jako prezesem. Tym samym, który jako premier brał udział w otwarciu zakładów po prywatyzacji w 1991 roku.

Bank zaproponował Malmie takie oto wyjście. W pierwszej fazie zrefinansuje wszystkie kredyty Malmy. Inaczej mówiąc da Malmie, na lepszych warunkach kredyt, który pozwoli spłacić natychmiast wszystkie inne kredyty. Dzięki temu, PeKaO SA będzie jedynym wierzycielem zakładów.

Do tej pory Malmę finansowało 6 banków (w tym PeKaO) współpracowało z Malmą ponad 10 lat. Jest to normalna praktyka, aby rozłożyć ryzyko upadłości firmy na kilka banków.

W drugiej fazie Bank wprowadzi Malmę na giełdę. Zanim jednak Debiut giełdowy byłby możliwy zobowiązał się finansować Malmę. Po wejściu Malmy na giełdę i uzyskaniu kapitału, Malma miała spłacić kredyty do Pekao.

Jest to całkiem normalna praktyka. To tak jakby bank dał młodemu małżeństwu kredyt na 110% wartości nieruchomości, aby nie tylko mogli kupić mieszkanie, ale także wyremontować i podnieść jego wartość, a dzięki podniesieniu wartości kredyt nie będzie stanowił już 110%, a zaledwie 80%.

Sabotaż

Nagle po pół roku pan Jan Krzysztof Bielecki ciągle odraczał wprowadzenie firmy na giełdę. Malmie po wyczerpaniu się karencji na dodatkowy kredyt, przyszło spłacać duże raty, a pieniędzy z debiutu na giełdzie jak nie było, tak nie było. Co gorsza, bank zamiast adaptować koszt finansowania (odsetki, prowizje) do możliwości spółki, jak wymaga tego prawo, stawiał natychmiast odsetki karne. W ten sposób zamknął Malmę w tzw. pułapce kredytowej.

Bank miał zastaw hipoteczny na całej Malmie i wiedział, że wartość zakładu pokrywa, konserwatywnie licząc, tylko połowę wysokości udzielonych kredytów.

Jak się później okazało, aby móc takie kredyty przyznać i nie mieć problemu z Nadzorem Bankowym (NBP), Bank sztucznie dowartościował swoje zabezpieczenie. Na przykład teren w Malborku, który potem ekspert zatrudniony przez Michela oszacował na 3 miliony zł, Bank oszacował, jak się później okazało, w swoich księgach finansowych na 150 milionów!

Wówczas pan Bielecki, zobowiązał Malmę do zatrudnienia wskazanego przez siebie konsultanta, który okazał się Rewidentem Banku PeKaO. Sugeruje to wprost, że Bank „kupił”, za pośrednictwem Malmy łagodny „niezależny” raport roczny aby wprowadzić giełdę i swoich akcjonariuszy w błąd. Po publikacji raportu tych „niezależnych” rewidentów, który był pozytywny, zarząd banku płacił sobie nadzwyczajne premie.

Jednak zarząd Banku zablokował wszystkie inicjatywy, mające na celu oddłużenie Malmy. Działał aby powiększyć koszty (obsługa długu) i blokować funkcjonowania firmy, która była zadłużona na więcej, niż była warta. Był to jednak dług zgodny z planem, gdyż miał zostać spłacony poprzez wejście Malmy na giełdę, które to ciągle się odwlekało w czasie.

Fakt ten był sygnałem dla Michela, że jest on instrumentem nierzetelnego działania Zarządu Banku. Zaczął szukać nowego inwestora, aby zastąpić PeKaO. Poinformował o tym bank.

Dopiero wtedy Bank w ekspresowym tempie wypowiedział umowę kredytu i zażądał natychmiastowej (14 dni) jego spłaty. Wystarczyło okazać nieco dobrej woli i wydłużyć okres kredytowania o kilka lat lub obniżyć odsetki, aby raty były nieco mniejsze. Malma spokojnie by dług uciągnęła nawet nie wchodząc na giełdę, jednak Bank zażądał spłaty całego kredytu z dnia na dzień.

Sytuacja patowa

Bank, z winy własnego zarządu, znalazł się w trudnej sytuacji. Pożyczył spółce Malma więcej pieniędzy, niż ta była warta i doprowadził do niewypłacalności spółki. Mimo tego, Zarząd odrzucał każdą ofertę inwestorów, którzy chcieli odkupić działające przedsiębiorstwo. Najwyższa oferta inwestorów stanowiła równowartość ok 65% długu Malmy.

Po całkowitej blokadzie spółki (zajęcie kont bankowych), zarząd banku myślał sobie, że pracownicy i Michel pójdą do domu. A więc, że Bank przejmie puste nieruchomości.

Jednak historia Malmy się tutaj nie kończy. Pracownicy głosowali, że nie odpuszczą zakładów, będą ich pilnować, mimo braku możliwość zapłaty pensji (skoro bank blokował konta Malmy), i mimo że nie można było zapłacić także za prąd, wodę. Produkcja stanęła.

Bank zdecydował dopiero wtedy, że najlepszym rozwiązaniem będzie, aby jakiś syndyk zlikwidował Malmę i wniósł do sądu wniosek o upadłość. Sąd ustanowił syndyka masy upadłościowej. Zadaniem syndyka jest sprzedaż całego majtku firmy po najlepszej cenie i spłacenie wierzycieli upadłej firmy (w przypadku Malmy tylko bank), a jeżeli po spłaceniu długów coś zostanie, oddać te pieniądze wspólnikom.

Działalność zarządu banku na szkodę Banku

Działaniem banku przy złych kredytach powinno być ograniczenie strat, a więc sprzedaż majątku po najwyższej cenie. Jak wiemy, działająca firma, zatrudniająca ponad 100 osób, która ma 25% udział w rynku polskim jest więcej warta, niż same jej nieruchomości. W zasadzie sam znak towarowy Malmy był wyceniony przez Bank na 42 na miliony zł, czyli znacznie więcej niż wszystkie nieruchomości razem wzięte.

Bank odrzucił inwestora na 65% długu, dążąc do upadłości i zadowoleniem się tylko sprzedażą nieruchomości, których wartość nie wynosiła nawet 20% całego długu. Dlaczego Bank chciał stracić 80% zamiast 35% kwoty kredytu?

Tak samo nie jest zrozumiałe dlaczego bank przez 3 lata po zamknięciu zakładów i przejęcia konta bankowego Malmy nie dbał zupełnie o ochronę i ubezpieczenie majątku wartego według jego ksiąg 300 milionów zl, który stanowił jego zabezpieczenie, czyli de facto jej własności. Wyobraźcie sobie, że przejmujecie od kogoś za długi 12 hektarów pełne hal, budynków, maszyn, aut i nie zatrudniacie tam ani jednego ochroniarza, ani nie wykupujecie ubezpieczenia?

Niezrozumiałe tez jest dlaczego przez dwa lata, od 2005 do 2007 roku, bank nie przejmował całej spółki i jej majątku, skoro zależało to od jednego podpisu – banku – czyli Jana-Krzysztofa Bieleckiego. Jak się okazało majątek miał sobie przez 2 lata gnić i czekać na rozkradzenie.

Wniosek jest taki, że Bank nie chciał doprowadzić do zmniejszenia swojej straty i wyjść z twarzą z tej inwestycji, tylko za wszelką cenę chciał doprowadzić do zamknięcia zakładów, po czym sprzedać tylko jego nieruchomości, które są warte ok. 20% kredytu. Takim zachowaniem prezes banku jawnie działał na niekorzyść swojej firmy. Bo chyba lepiej odzyskać 65% niż 20%?

Tracą akcjonariusze

Bank na giełdę oczywiście Malmy nie wprowadził. Przejął ją za długi i stał się de facto jej właścicielem. Daleko mi od mówienia co kto ma robić ze swoją własnością. Jeżeli o mnie chodzi to Jan Krzysztof Bielecki mógłby nawet spalić zakłady, nic mi do tego. Mogliby to jednak zrobić, gdyby Malma lub PeKaO należało do nich osobiście, a tak nie jest.

Bank PeKaO s.a. jest spółką publiczną, której współwłaścicielami są różnego rodzaju akcjonariusze. Większościowy pakiet ma włoski Bank UniCredit, którego prezesem był wtedy Allesandro Profumo. Kilka procent miał do 2009 roku Skarb Państwa, czyli naród Polski, a resztę stanowią drobni akcjonariusze.

Drobni akcjonariusze widząc poczynania prezesa Banku, który za wszelką cenę chce doprowadzić do straty przez bank kilkudziesięciu milionów zł, złożyli do prokuratury serię podejrzeń o popełnieniu przestępstwa działania na szkodę banku.

Wszystkie doniesienia zostają uchylone, gdyż jak się okazuje, były premier, a obecnie doradca premiera jest nietykalny i żaden prokurator nie chce wytoczyć przeciwko niemu sprawy.

O co tak naprawdę chodziło bankowi?

Władze banku jawnie działały na niekorzyść akcjonariuszy na siłę forsując upadłość Malmy, zamiast ograniczenia swojej własnej straty. Chyba lepiej odzyskać 65% inwestycji, niż zaledwie 20%? Trudno uwierzyć, że zarząd tak dużego banku oraz właściciele większościowego pakietu akcji to idioci. Musieli więc mieć swoje własne cele.

Jak się okazuje Pan Aleksandro Profumo (Prezes UniCredit, większościowego udziałowca PeKaO) był też w zarządzie największego włoskiego dewelopera, firmy Pirelli! Ten sam człowiek pełnił też funkcję dyrektora zarządu w największym na świecie potentacie makaronowym – firmie Barilla. Barilla jest także jednym z największych klientów korporacyjnych banku UniCredit, ma w nim zaciągnięte zobowiązania na blisko 500 mln euro.

Interes Pana Profumo, nie był więc tożsamy z interesem banku.

Interes banku PeKaO polegał na sprzedaniu zakładu najdrożej jak się da i odzyskanie jak największej części pożyczonych pieniędzy. Natomiast osobistym interesem Pana Profumo, było doprowadzenie do zamknięcia zakładów pomimo wielkiej straty dla PeKaO. Jego ukrytym celem było odzyskanie terenów Malmy dla włoskich przyjaznych interesów (Pirelli) bez funkcjonującego zakładu, unikając nawet odszkodowania dla pracowników, a przy okazji oddać Włochom znów palmę pierwszeństwa na polskim rynku makaronu. Gdyby Malma była zamknięta (co w ciągu roku stało się faktem) to 25% udział Malmy w rynku zostałby uwolniony i firmy włoskie (w tym głównie Barilla) przejęłaby ten rynek w niemal 100%, gdyż inne polskie firmy produkujące makarony nie potrafiłyby natychmiast zastąpić Malmy w produkcji makaronu z pszenicy Durum.

Udział 25% rynku polskiego makaronu i dodatkowe około 25% związanego z wejściem Polski do UE okazał się dużym kąskiem dla Włochów. Chodzi o rynek warty około 1,2 miliarda złotych.

Działania Pana Profumo i jego interesy zmierzały więc do likwidacji Malmy, sprzedania jej nieruchomości do Pirelli, a rynku oddania Barilli. Co prawda PeKaO straci kilkadziesiąt, może nawet powyżej 100 milionów złotych. Ale inne firmy, z którymi Pan Profumo był powiązany zarobią jeszcze więcej.

Na całej tej transakcji stracą jednak mniejsi udziałowcy banku PeKaO, Polacy posiadający fundusze emerytalne, prywatni inwestorzy i Skarb Państwa.

Warto dodać, że dwa lata później, Pan Alessandro Profumo, który skazał Malmę na śmierć, wypłacił sobie premie i bonusy, mimo że wartość jego Banku Unicredit na giełdzie spadła o 90% (tak 90%!!! z 8 € do 0,8 €!) a wartość Pekao o spadła o 70%.

Umowa Chopin

Przypadek Malmy nie jest odosobniony, jednak jest najbardziej nagłośniony. W podobnej sytuacji w konflikcie z bankiem PeKaO znajduje się wiele osób. Jest to efekt tzw. umowy Chopin, której zadaniem jest wyprowadzenie po cichu kapitału z Polski w celu uratowanie pozycji UniCredit, wykorzystując ogromny potencjał hossy rynku nieruchomości w Polsce.

W ogólnym skrócie, Pirelli oraz UniCredit podpisali z PeKaO umowę (tzw. umowa Chopin) na podstawie której PeKaO zobowiązało się do ekskluzywnej współpracy z firmą Pirelli na okres 25 lat!

Umowa dotyczy wszystkich nieruchomości Banku, ale nie tylko. Umowa narusza interesy prawie każdego klienta kredytowego PeKaO, który posiada nieruchomość.

Gdy, przez najbliższe 25 lat kredytobiorca nie wywiązywał się ze spłaty kredytu (a są to sytuacje, które sam Bank mógłby prowokować), i bank chciał je sprzedać, to Bank musiałby dać najpierw znać firmie Pirelli, która otrzymywała prawo pierwokupu, nawet bez sprawdzenie ofert konkurencji, czyli na bardzo preferencyjnych warunkach.

Przykładowo budynki mieszkalne w centrum Warszawy zostały wycenione na 200 euro / m2, a więc przynajmniej 10 razy niżej niż jej wartość rynkowa. Jest to działalność na niekorzyść akcjonariuszy polskiego banku i wyprowadzanie zysków z Polski do Włoch do większościowego udziałowca.

Znowu powiem, że mi nic do tego, co bank robi ze swoimi nieruchomościami. Ale jeżeli mój wspólnik miałby większościowy pakiet akcji i sprzedał mieszkanie należące do naszej spółki za 10% wartości innej jego spółce, stając się 100% właścicielem to ja bym go nazwał złodziejem. Jeżeli to by było jego mieszkanie to proszę bardzo, może oddać za darmo, a jeżeli jest nasze to znaczy, że mnie okradł.

To w ramach umowy Chopina do włoskiego developera miały powędrować nieruchomości Malmy, tak samo jak powędrowały już inne aktywa. W ramach “Projektu Chopin” 1,4 mld euro (ok 6 miliardów złotych) znikło z Banku Pekao i trafiło do Pirelli.

Michel Marbot podobnie jak inni akcjonariusze mniejszościowi zainteresował się sprawą i złożył doniesienie do prokuratury o możliwość popełnienia przestępstwa działania na niekorzyść banku przez jego zarząd. Sprawa została oddalona. Potem ponownie została skierowana do rozpatrzenia przez rzecznika, jednak prokuratura ponownie oddaliła zarzuty. Teraz sąd rozpatruje sprawy prokuratorskie.

25 lutego b.r., po trzech latach walki i notorycznych odmów, Sąd Apelacyjny w Warszawie zobowiązał Sąd Cywilny pierwszej instancji do rozpoznania afery związanej z umową Chopin. Sąd zażądał od banku wydania wszystkich umów wiążących Jana Krzysztof Bieleckiego z bankiem w Polsce i we Włoszech. Bank odmówił wydania!

Michel kupił akcje banku Pekao oraz UniCrdit i brał udział w walnych zgromadzeniach akcjonariuszy. Przygotowywał się do składania także pozwu we włoskich sądach. Jednak jego adwokat, który specjalizował się w przestępczości zorganizowanej i był nawet członkiem komisji ds. przestępczości zorganizowanej, został zabity. Nie wiadomo czy miało to związek z zaangażowaniem w sprawę Malmy, umowy Chopina czy w związku z inną sprawą którą prowadził w swoim bujnym życiu prawnika specjalisty od mafii. Fakt jednak pozostaje faktem.

Bank przejmuje pełnomocnictwo od Michela i na bazie tego pełnomocnictwo podpisuje ze stroną trzecią umowę o zachowania tajemnica wobec Michela!

Gdy Michel został postawiony pod ścianą. Działając w dobrych intencjach, aby odroczyć zamknięcie zakładu, Michel poszedł na układ z bankiem i wystawił bankowi upoważnienie dla Banku do znalezienia inwestora. Celem wystawienia pełnomocnictwa było ratowanie zakładów.

Przejmując takie pełnomocnictwo, bank w sposób głęboko nieuczciwy, ukrył fakt podpisania umowy Chopina. Bank dysponował zatem pełnomocnictwem do sprzedaż zakładu (znalezienia inwestora) oraz dał do Pirelli, po cichu ekskluzywność na zakup nieruchomości.

Banku przejmując pełnomocnictwo nie chciał uratować swoich wierzytelności i zakładów Malma poprzez znalezienie nowego inwestora, lecz grał na czas. Blokował każdą ofertę Michela i innych firm. Bank podpisał z pewnymi kandydatami na inwestorów umowę o zachowania tajemnic wobec pana Marbot w imieniu którego bank negocjował!

Upoważnienie mogło skutecznie zablokować sprzedaż firmy, jednak nie mogło prawnie zabronić dzierżawy całego przedsiębiorstwa. Michel Marbot, aby uratować Malmę przed niejasnymi poczynaniami banku, znalazł firmę, która chciała wydzierżawić zakład Malma i podpisał z nią umowę dzierżawy na 25 lat, to uratowało firmę, która pomimo trudności działa do dzisiaj.

Dobremu przedsiębiorcy związki zawodowe sprzyjają

Jak wiemy w 1991 roku po przejęciu zakładów, Michel Marbot podniósł wypłaty pracownikom oraz zagwarantował odszkodowanie w wysokości 2 letnich pensji , w przypadku zwolnienia. Każdy w Malborku potwierdzi, że w Malmie bardzo dobrze płacili. Podwyżki i gwarancje rosły w miarę rozwoju firmy.

Syndyk nie może bez procesu sądowego rozwiązać umowy dzierżawy całego przedsiębiorstwa Malma i zlicytować jego majątek. Jeżeli jednak tak zrobi to musiałby wypłacić bardzo wysokie odszkodowanie dla zwalnianych pracowników.

Na chwilę obecną, wysokość hipotetycznych odszkodowań znacznie przekracza wartość nieruchomości Malmy, dlatego też syndyk nie ma interesu w jej wypowiadaniu. Jak się okazuje, warto być dobrym dla swoich pracowników. Malma funkcjonuje tylko i wyłącznie dzięki podpisanym 20 lat wcześniej gwarancjom pracowniczym.

Poważne uprzykrzanie

Syndyk skoro nie może wypowiedzieć umowy dzierżawy to chce zniszczyć dzierżawcę. Wspólnie z Sędzią Komisarzem systematycznie ignorują nie tylko prawa pracowników, ale ich straszą zwolnieniami i naruszają ich godność. Robią wszystko, aby to nie syndyk zwalniał pracowników, ale aby sami odchodzili z pracy oraz tak uprzykrzają działanie, aby Pan Marbot sam rozwiązał umowę dzierżawy.

Pracownicy nigdy nie poddali się i stoją murem za Michelem. W okresie ustania produkcji, pomimo braku wypłat organizowali się i na zmiany pilnowali zakładów 24 godziny na dobę, aby żaden złodziej nie rozkradł maszyn. Za własne pieniądze kupili broń i gaz do przenośnych grzejników. W zamkniętym zakładzie, bez ogrzewania i prądu organizowali wigilię. Kto by ich nie spotkał jest pod wrażeniem ich optymizmu i solidarnej walki. Sentymentalnie mówią, że nigdy się nie poddadzą niemoralnemu dyktatowi banku i syndyka.

Walki prawne, ogromne inwestycje dzierżawcy na ponowny rozruch (10 milionów złotych), wierność klientów, strategicznych dostawców oraz odbiorców, a także działania medialne prezesa (np. program Elżbiety Jaworowicz) doprowadzały do tego, że Malma wróciła na rynek, co w historii gospodarki jest bardzo rzadko spotykane.

Partnerzy Malmy także się z nią solidaryzują. Dostawcy z własnej inicjatywy zwiększają terminy płatności, a odbiorcy z własnej inicjatywy starają się płacić Malmie z góry. Stara przyjaźń i wspólnie zarobione pieniądze na sprzedaży makaronu teraz procentują. Przyjaciele Malmy stawiają ją na nogi. Michel podkreśla nawet ogromny fairplay polskich konkurentów Malmy. Początkowo pracy jest niewiele, jednak z biegiem czasu produkcja zwiększa się. Obecnie Malma po raz drugi zdobywa rynek. Odbudowała już 1/4 swojej wcześniejszej pozycji. Ciągle jednak pozostaje w konflikcie z bankiem i jego mało profesjonalnym syndykiem.

Zniechęcanie pracowników

Przedsiębiorstwo Malma jest dzierżawione w całości na rzecz amerykańskiego inwestora, który płaci czynsz dzierżawny. W umowie o dzierżawę jest między innymi zapis o tym, że to przedsiębiorca amerykański jest zobowiązany do ochraniania majątku oraz, że to on odpowiada za każdą stratę czy kradzież. Pomimo tego faktu, a więc bezprawnie, syndyk wynajął firmę ochroniarską, która pilnuje zakładu, utrudniając tak naprawdę jego funkcjonowanie.

Każdy wjeżdżający i wyjeżdżający samochód jest przeszukiwany i zapisywane są informacje, kto co przewozi itp. Każda wchodząca i wychodząca osoba jest przeszukiwana, kobiety proszone są przez ochroniarzy syndyka do okazania zawartości torebek. Niektóre osoby też nie są na teren zakładu wpuszczane. Ochrona nie wpuściła między innymi gości na uroczystość 20-lecia zakładu. Wśród gości oprócz pracowników byli m.in. ksiądz, euro posłowie oraz inne ważne osoby.

Ta sama ochrona nie chciała wypuścić mnie wraz z operatorami kamer, gdy w Malborku realizowaliśmy reportaż. Musiała interweniować policja i tylko dzięki jej interwencji nagrania nie zostały nam zabrane.

Zachowanie ochrony jest niemoralne, narusza prawa i godność człowieka i jest na granicy legalnego wywiadu gospodarczego, gdyż ochrona skrupulatnie pilnuje pracowników, spisuje co w Malmie się dzieje, kto z nią współpracuje, gdzie jakie paczki są wysyłane. A ochronę tę wynajmuje syndyk, który zarządza majątkiem de facto w imieniu Banku.

Zmiana prawa przez PeKaO

Michel wraz z żoną był 100% właścicielem Malmy. Dodatkowo cały jego i żony majątek prywatny był zastawiony pod kredyt bankowy. Michel Marbot uważa, że bank działa nieuczciwie i wraz z żoną, jako osoby fizyczne wytaczają proces o 200 milionów zł. odszkodowania. Sąd jednak uznaje, że państwo Marbot nie mają legitymacji, aby w ogóle wytoczyć pozew. Sąd traktuje ich jakby nie byli stroną. Pomimo, że to oni stracili cały majątek.

Prezesem sądu, który wydał taką, sprzyjającą bankowi interpretacje przepisów był Piotr Zimmerman, który pół roku później został prawnikiem banku w sporze PeKaO przeciwko Malmie i rodzinie Marbot.

Zamknięcie Malmy wiązałoby się z wypowiedzeniem umowy dzierżawy, a to skutkowałoby wielomilionowymi odszkodowaniami dla pracowników Malmy.

Bank postanowił więc zmienić prawo upadłościowe tak, aby syndyk mógł wypowiedzieć umowę dzierżawy pomiędzy bez wypłaty odszkodowań pracownikom. Jeżeli więc prawo broni w tym przypadku Malmę, to tym gorzej dla prawa.

W luty 2009 roku Sejm zmienił ustawę Prawo Upadłościowe i Naprawcze. Pracownicy i rolnicy spadli z pierwszej do drugiej kategorii w kolejność wypłaty pieniędzy wierzycielom wbrew regułom przejęty przez większość Państw europejskich.

Na komisję, która doradzała Rządowi w tej sprawie nie był zaproszony żaden związek zawodowy ani rolniczy! Był jednak zaproszony przedstawiciel lobby bankowego oraz przedstawiciel Syndyków oraz Komorników. Doradcą premiera w tej sprawie był także Piotr Zimmerman, adwokat Banku.

Należy też dodać, że obecny minister finansów Jacek Rostowski był wcześniej doradcą Jana Krzysztofa Bieleckiego w PeKaO.

Dziennikarze wyrzucani z pracy

W czasie, gdy produkcja ustała, a pracownicy pilnowali zakładu, sprawą zainteresowała się Elżbieta Jaworowicz, która nakręciła o tym program. Jak przystało na profesjonalnego dziennikarza, zaprosiła do programu także obrońców banku, którym miał być dziennikarz ekonomiczny Jan Fijor, którego rola jako wolnorynkowego myśliciela miała być taka, aby pozwolić upadłej firmie upaść i bronić prawa banku do zarządzania swoim zastawem kredytu.

Podczas programu okazało się, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana i dziennikarz zaczął bronić Malmę, a następnie postanowił zrobić z tej sprawy materiał. Po zbadaniu sprawy umówił się na spotkanie z Janem Krzysztofem Bieleckim, prezesem Pekao.

Kilkadziesiąt minut po spotkaniu z prezesem, do dziennikarza piszącego dla jednego z najważniejszych czasopism w Polsce, zadzwonił jego redaktor naczelny i wyrzucił go z pracy. Taką władzę ma Bank, którego wydatki na reklamy w mediach plasują się w krajowej czołówce. I choć afera i nadużycia związane z Malmą jest kilka razy większa, to nie ma szans na jej nagłośnienie tak jak została nagłośniona sprawa np. Pana Romana Kluski. Mafia urzędnicza nie daje pieniędzy na media. Mafia bankowa, a i owszem. Od tego czasu nikt nie chciał zainteresować się tematem Malmy, ani umową Chopina.

Przetrzymywanie zboża i więzienie

Jednym z wyrazistych wątków jest sprawa związana z przywłaszczeniem przez Michela Marbot’a zboża kupionego za blisko 6 milionów zł.

Jak wiemy, syndyk i bank robią wszystko, aby firma upadła. Jednym z takich radykalnych kroków było zamknięcie znajdującej się w spichlerzach pszenicy, kupionej jesienią, zaraz po zbiorach, która ma wystarczyć na ponad roczną produkcję.

Pszenica oczywiście należała do banku, gdyż została przejęta tytułem niespłaconych kredytów. Zmagazynowana była jednak w elewatorach Malmy, a Malma wydzierżawiona zewnętrznej firmie.

Michel kilkanaście razy wysyłał do banku informacje, aby bank zabrał swoją pszenicę, gdyż nie tylko nie będzie on za darmo magazynował w swoich silosach czyjejś pszenicy, ale co więcej pszenica mogła w każdej chwili się popsuć. Bank odpisał Malmie, że tę pszenicę zabierze, jednak skutecznie zwlekał z tym przez blisko rok.

Pojawia się tutaj taka oto logika. Jeżeli magazyny są pełne pszenicy to Dzierżawca nie może w nich magazynować swojej własnej pszenicy, a skoro nie może magazynować, to nie może produkować i jak na ironię, rzeczywiście produkcję blokowały pełne magazyny.

Pszenica jak wiemy, nie może być przechowywana nie wiadomo jak długo. Jest to organizm żywy, potrzebuje odpowiedniej wentylacji. Trzymana w silosach wydziela gaz, który może ulec samozapłonowi. Jest to bardzo kaloryczna substancja, istnieją piece centralnego ogrzewania, które jako paliwo wykorzystują zboże.

Tymczasem bank nie zgodził się nawet na to, aby tę pszenicę przemieszać z jednego silosu do drugiego, aby ją w ten sposób przewentylować i uratować. Magazyny Malmy z wolna stawały się cykającą bombą w centrum Wrocławia. A w razie pożarów, cała odpowiedzialność spadłaby na Michela Marbota, jako prezesa zarządu spółki, która pszenicę dla banku składowała, nie mając nawet do niej dostępu i nie mogąc badać jej stanu.

Wraz z końcem roku kończyło się ubezpieczenie na pszenicę, co zwiększało ryzyko dla dzierżawcy magazynowania pszenicy, a nadchodząca wiosna i wysokie temperatury zwiększały ryzyko samozapłonu i zepsucia. Bank pomimo nalegań dzierżawcy nie udostępnił mu wyników badań jakości pszenicy. Zgodnie z normami pszenica mogła być trzymana w takich warunkach do 2 tygodni, leżała już ponad pół roku, a właściciel magazynów nie wiedział w jakim jest stanie.

Michel Marbot, który pełnił funkcję prezesa zarządu w związku z niemożnością prowadzenia przedsiębiorstwa, zdecydował się sprzedać pszenicę należącą do Banku dzierżawcy przedsiębiorstwa Malma. Jak się okazało sprzedaż nastąpiła w ostatniej możliwej chwili, jeżeli rzeczywiście ktoś miałby tę pszenicę uratować.

Bank mimo wezwań, nie przekazał nowemu właścicielowi pszenicy nawet numeru konta, na który należy przelać zapłatę za pszenicę. W zamian za to złożył doniesienie do prokuratury. Złożył je jednak, dopiero trzy miesiące później.

Ironią losu jest to, że Michel Marbot przywłaszczając pszenicę Banku i sprzedając ją w jego imieniu nie spowodował żadnej straty dla Banku. Tak naprawdę uratował majątek Banku przed zepsuciem. Dzięki tej transakcji, bank nie musiał ponosić kosztów utylizacji, które by musiał ponieść, gdyby pszenica się zepsuła. Kwestia tygodni, bo wiosna była gorąca.

Dodatkowo Malma mogła ruszyć na nowo z produkcją makaronów. Wartość spółki Malma, której właścicielem jest bank, znacząco wzrosła. Jak wiemy działające przedsiębiorstwo jest więcej warte niż jego nieruchomości. Na rynek powrócił znak towarowy Malma, który zyskuje znowu na wartości. Jak było wspomniane Malma obecna to już 1/4 tego co kiedyś.

Każdego dnia Malma zdobywa od nowa rynek i robi to bardzo skutecznie. A ponieważ ciągle jest własnością Banku to im większa jest Malma, tym bank notuje mniejsze straty, ceny akcji banku rosną, zarabiają akcjonariusze.

Za przywłaszczenie pszenicy, które w naszym rozumowaniu należy uznać jako czyn na rzecz banku, Michel Marbot został skazany w pierwszej instancji na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat, zakaz prowadzenia spółek handlowych na lat 10 oraz nakaz zwrotu bankowi blisko 6 mln złotych tytułem utraconej pszenicy.

Sąd apelacyjny we Wrocławiu jednak przyznał więcej racji Malmie i znacznie złagodził wyrok. Zmniejszył zakaz prowadzenia spółek na 3 lata oraz uznał, że pszenica w momencie sprzedaży była warta ok 3 mln (nie 6 mln), i cofnął obowiązek wypłaty jakichkolwiek pieniędzy na rzecz banku.

Wynika z tego, że sprzedając pszenicę Michel Marbot umożliwił produkcję przez spółkę, która wydzierżawiła firmę i uratował Malmę oraz 160 miejsce pracy.

Zakończenie

Sprawa posiada więcej wątków i nie jest sprawą prostą. Przedstawiłem ją wam, tak jak ja to widzę po spędzeniu nad nią ładnych kilkuset godzin czasu i przeprowadzając dziesiątki wywiadów.

Warto odnotować z kim walczy Malma. Pan Profumo był odwołany z funkcji prezesa UniCredit przez radę nadzorczą UniCredit we wrześniu 2010 w związku z niejasnościami w księgach banku oraz z powodu burzy wokół wzrostu udziałów strony libijskiej w tym banku.

Jan Krzysztof Bielecki, jest szarą eminencją rządu Tuska, obecnie jego doradcą i osobiście podpisał Umowa Chopina, a bank odmówił wydania do Sądu jego osobistej umowy z bankiem.

Adwokat Banku, w sprawie Malmy, stał się doradca rządu by zmienić prawo upadłościowe.

Razi w oczy to, że w naszym kraju do sądu ciągnie się kobietę za nie nabicie paragonu za 20 groszy, a nikt nie chce wszcząć postępowania w sprawie okradzionych na setki milionów złotych akcjonariuszy PeKaO.

Zapraszam do zapoznania się ze źródłami. Nie wiem jak wy, ale ja od dzisiaj jem tylko i wyłącznie makaron Malma i każdego kogo spotkam będę namawiał do zlikwidowania rachunku w Banku PeKaO.

Źródła:

UniCredit Shareholders
Strona założona przez poszkodowanych akcjonariuszy UniCredit (także PeKaO)
www.unicreditshareholders.com

Newsweek
Artykuł poruszający sytuacje firm makaronowych po wejściu do UE
http://malma.kcbe.pl/wp-content/uploads/Newsweek_27_kwiec_2003_strona_1.jpg

Nowy Ekran
Sporo dokumentów procesowych i artykułów ze stowarzyszenia Przejrzysty Rynek
http://finansebeztajemnic.nowyekran.pl/post/15170,jak-nas-okradaja
http://pietkun.nowyekran.pl/post/8027,z-ziemi-wloskiej-do-polski
http://finansebeztajemnic.nowyekran.pl/post/4066,czy-to-juz-bankokracja

TVP
Syndyk według nas działając na szkodę zarządzanej spółki, nie pozwolił przeprowadzić uroczystości 20 lecia Malmy:
www.malma.com/afera-20-lecia-malmy-tvp/

Sprawa dla Reportera
Program z udziałem Michela Marbota
www.malma.com/sprawa-dla-reportera-malma/

185 komentarzy

  1. pepe

    jak pozbieram szczękę z podłogi to skoczę po makaron

  2. Jarek

    Szok… jeśli to prawda i wyglądało tak, jak to przedstawiłeś, to aż ciężko uwierzyć… Dziękuję, że poświęciłeś tyle czasu, aby to przelać na bloga.

  3. Marek Bernaciak

    Kamilu! Wielki szacun za wielką pracę! Aż nie chce się wierzyć, jaki mamy „wolny rynek” w Związku Socjalistycznych Republik Europejskich….

    Idę po MALMĘ !!!

  4. Jacek

    Po prostu układ mafijny. Brawo za ten tekst, takie mafie trzeba demaskować!

  5. Tomasz

    Ja piiiiiii…. Ale się wkurwi…..em No jak tam można wiedziałem że PeKaO to sukinsyny ale nie wiedziałem, że aż takie na szczęście konkurencja na rynku banków jest bardzo duża, od jutra likwiduję konto w PekaO i przenoszę do innego, jeszcze nie wiem jakiego ale jest w czym wybierać 🙂 ze złodziejami nie chcę mieć nic wspólnego. A na kogo nie głosować to wiecie po przeczytaniu artykułu.

  6. minimus

    Już w pierwszej ćwiartce widać że to nierzetelny stek bzdur. Dalej szkoda czasu na czytanie.
    Autor albo nie ma zielonego pojęcia o całej sprawie, albo umyślnie przedstawia ją w takim świetle.

  7. Nabuchodonozor Kociokwik

    Szok…Tylko czy kupując makaron Malma nie nabijam kiesy PeKaO?

    Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że człowiek biznesu nie umie poprawnie pisać w ojczystym języku. Wszędzie błędy, głównie w końcówkach słów.

  8. adi

    Wow! Roznieście to po portalach społecznościowych

  9. Sempowicz Jerzy

    Witaj Kamilu,
    Napracowałeś się ! Dzięki za artykuł, tylko…… dlaczego nie jestem zdziwiony?
    Jurek

  10. Tomek Paruszewski

    Cóż można powiedzieć – Włosi walczą z mafią neapolitańską, ale gdzie ta mafia jest? Po której stronie? To nie jest nawet odczucie, tylko pewność, że załatwia się biznesy tak samo i po to samo jak robi to mafia. Różnica polega tylko na tym, że być może ginie mniej ludzi i jedna ze stron ma za sobą władzę wykonawczą i „prawo”… Jak płacisz mafii haracz, to przynajmniej rozumiesz, że silniejszy wygrywa, a tutaj? Silniejszy nie tylko cie okrada, ale mówi że to prawo go do tego zmusza!

  11. Libero

    Pamiętam, iż w czasach sprawowania urzędu prezydenckiego przez L. Wałęsę, udziałowcem Malmy była jego żona, p. Danuta. Dziwi mnie więc ta historia. Wydawałoby się, że przyszłości firmy nic nie może zaszkodzić

  12. Robert Rob

    Jak kupię teraz malmę to do kogo trafi moja kasa?
    Jak do banku to bojkot, jak do Michela to kupię na zapas

  13. Arkadiusz Kodyniak

    Jestem w szoku ale najgorsze jest to ze istnieje cała masa takich spraw o których jeszcze nie wiemy…

  14. Karol

    Nigdy nie jadłem ich makaronu, ale jak już tu napisano: Idę po malmę! Podobnie jak Sempowicz Jerzy nie jestem zdziwiony (chociaż wrażenie robi jak bardzo im na tym zależało i jak kombinowali), a szkoda :/

  15. Paweł W

    Niesamowity artykuł, wciągający jak dobra książka. Nie wieżę w to co przeczytałem. Jestem w szoku, a skoro tak, to jak się czuje pan Michel Marbot…

  16. Krzysiek

    Super artykuł. Niestety takie są realia i to nie tylko w bankach, a także – a może przede wszystkim – obietnice polityków. To co się ostatnio dzieje, przechodzi pojęcie. Rząd śmieje się nam w oczy. Obietnice obniżenia podatków, a od razu po wyborach podniesienie ich.
    Jak widzę któregoś z polityków partii rządzącej w tym czasie, to „mi się nóż w kieszeni otwiera”.
    Ja już nawet jako osoba świeżo po liceum, jeszcze przed studiami jestem zirytowany postępowaniem pewnego banku – automatyczne odnawianie lokat na mało korzystnych warunkach, kiedy wcześniej dobrze pamiętam, że nie zgadzałem się na automatyczne odnawianie przy zakładaniu lokat…
    Różne firmy/instytucje, różne praktyki…
    Życie…

    P.S. Jeżeli masz taką możliwość, to fajnie by było jak byś Kamilu podlinkował tytuł vel. logo strony do strony głównej (mam taki głupi odruch wracania na stronę główną po kliknięciu w logo). No i jeszcze jeden szczegół – na tą chwilę przynajmniej – zniknęło ci zdjęcie w zakładce „Kontakt”. – Piszę tutaj… w zasadzie z lenistwa – nie chciało mi się maila dodatkowo pisać, a takie szczegóły (a przynajmniej ten pierwszy) mają wpływ na ogólną funkcjonalność bloga.
    Pozdrowionka 😉

  17. Paweł

    O masakro! A ja od wczoraj zacząłem spłacać kredyt hipoteczny zaciągnięty… w PKO S.A.
    Mam nadzieję, że moja żona nigdy nie przeczyta tego artykułu bo ją chyba będę musiał zaraz do szpitala wieźć…
    Tak czy siak od dziś tylko Malma 🙂

  18. Marek Niedźwiedź

    Włoska mafia już dawno przeniknęła do biznesu i polityki. Są również w Polsce.
    Pożyczanie kapitału od PeKaO S.A. czyli włoskiego UniCredit i to przy produkcji makaronu trąca amatorszczyzną.

  19. Jan Kot

    rozumiem wszystko, nieuczciwość i gierki polityczne jest to jawne ss itd woła o pomstę do nieba
    ale po jasny gwint Malma brała oferte PeKaO ?
    czy nie wiedzieli że za bankiem stoją makaroniarze ze swoim makaronem ?

  20. Damian Stasiak

    Świetny i przejrzysty wywód Kamilu. Buduje solidarna postawa pracowników Malmy. Widać duch komuny nie wszędzie ma wolny wstęp.

  21. Jed

    Gratuluje rzetelnego artykułu.
    Bardzo chętnie kupię Malmę i bardzo chętnie ominę bank z Żubrem.
    J.K.Bielecki ma u mnie minusa jak nic.
    Bardzo fajna postawa p. Janka Fijora – bardzo ciekawa postać.

  22. Marek Markowski

    Niezły research, brawo. Ale sam tekst niestety kiepski stylistycznie (sporo tego, od nachalnych powtórzeń po moje ulubione http://sjp.pwn.pl/szukaj/ekskluzywny). Skutek – czuję się jakbym oglądał film Michaela Moore’a. Niby wszystko się zgadza z faktami, ale jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu łopatologicznej demagogii wymieszanej z teorią spiskową. Tyle, że Moore swoją jednostronnością się ostentacyjnie chwali a Ty stawiasz się w pozycji obiektywnego dziennikarza, jedynego rzetelnego w okolicy 🙁

  23. pjw

    Marek Niedźwiedź said: Pożyczanie kapitału od PeKaO S.A. czyli włoskiego …

    Mnie również to zaskoczyło.

    Zanim pójdę po makaron, mam pytanie do autora. Czy wiadomo jaka amerykańska firma wydzierżawiła zakłady i czy nie ma też jakiś niecnych planów wobec Malmy?

  24. ruskigangster

    a mógł być taki fajny makaron, tylko te fajfociągi z pekao wszystko zepsują…

  25. Marian I.

    Artykuł na 5+, proszę więcej takich i pozakać o 19:30 na TVP1 – otworzy to ludziom oczy.

  26. Kamil Tracz

    Ja jestem w szoku po przeczytaniu artykułu, obejrzeniu wideo z linków. Co za chamstwo bardzo łagodnie ujmując.
    Dla mnie Pekao w tym momencie przestało istnieć. Chociaż nie jestem ich klientem to postaram się, żeby kilku moich znajomych zrezygnowało z ich usług.

    Kamilu a jak sprawa wygląda w tym momencie? Bo szukam i od kwietniowego artykułu nie znalazłem innych.

  27. piotr marjański

    Powtórzę za Jurkiem, dlaczego nie jestem zdziwiony ? Czy mi się wydawało czy ktoś kiedyś, dziś znienawidzony przez salon, przestrzegał przed zaprzedaniem polskich interesów ? Czy brak polskich produktów od pasty do zębów po samochody to nieudolność głupich polaczków czy powtórka z historii ? Dziś żeby powtórzyć historię i czerpać z pracy i dóbr innych narodów nie trzeba wojsk zaborców, okupacji itp. Wystarczy przy pomocy zaprzańców polskich interesów pomanipulować w głowach wyborców. Starzy kumple bielecki, tusk i reszta paki z kld jest skuteczna jak nikt !

  28. Kamil Cebulski

    @Libera
    Udziałowcem Malmy nigdy nie była Pani Danuta Wałęsowa. Według mnie był to genialny marketing. Jest taka korporacja jak Danone, to chłopaki w 90 latach wymyślili Danuta, że to fajne Polskie imię. A na jakiejś konferencji przedstawiciel Malmy (wtedy firmy Danuta) uzasadniając nazwę firmy (pamiętajcie, że to była pierwsza prywatyzacja w Polsce) powiedział, żę to piękne typiczne polskie imie, że nawet pierwsza Dama ma takie i na jej cześć …. . No i jakaś gazeta ala FAKT napisała, artykuł, że Danuta Wałęsowa jest właścicielem Malmy. Z tego co wiem, to sprzedaż po tym artykule się potroiła. Ale prawda jest taka, że Danuta Wałęsowa nigdy nie miała nic wspólnego z Malmą.

  29. Kamil Cebulski

    @pjw
    Jeżeli chodzi o amerykańską spółkę to ona z kolei wydzierżawiła Malmę spółce z Polski, której obecnie prezesem był Michel Marbot, ale po uprawomocnieniu się wyroku za silosy jest ktoś inny, najprawdopodobniej jeden z synów Michela.

  30. Kamil Cebulski

    @Jan Kot, Marek Niedźwiedź
    Z moim informacji wynika, że PeKaO finansuje 80% rynku pszenicy w Polsce. Można powiedzieć, że jest ekspertem w pszenicy. To nie bierze się ot tak, że ludzie tak idą, widocznie muszą mieć dobrą i przyciągającą ofertę. Sprawy by nie było, gdyby w Polsce nie było bankowego tytułu egzekucyjnego. Bank przejąłby firmę dopiero po zakończeniu procesów, a tak przejął, a Marbot może ubiegać się tylko o odszkodowanie. Chociaż był dobrym bankowcem i prawnikiem i udało mu się znaleźć konstrukcje ratującą biznes.

  31. Kamil Cebulski

    @Nabuchodonozor Kociokwik
    „Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że człowiek biznesu nie umie poprawnie pisać w ojczystym języku. Wszędzie błędy, głównie w końcówkach słów.”

    No niestety nie zostałem obdarowany umiejętnością pisania. Wychowałem się na świętokrzyskiej wsi i jak widać naleciałości mam całkiem spore 🙂

  32. Kamil Cebulski

    @minimum
    „Już w pierwszej ćwiartce widać że to nierzetelny stek bzdur.”
    A możesz mi powiedzieć gdzie konkretnie się mylę, bardzo chętnie poprawię. Nie chcę wprowadzać ludzi w błąd 🙂

  33. h

    „po wolutku” a ja myslalem ze to zdrobnienie slowa „powoli” 😀

  34. Balawejder

    i tak się właśnie prawdziwy biznes robi 🙂
    a nie jakieś pitu pitu na fejsbooku 🙂

  35. klimass

    Dobra, ale czy kupując teraz makaron Malma, gdy UniCredit/PekaoSA jest właścicielem tej Malmy, nie nabijemy przypadkiem po prostu zysku bankowi? Przecież marka jest własnością banku i zapewne zostanie przejęta przez włoską markę w przyszłości… Jaki jest w takim razie sens wspomagania marki Malma?

  36. tarampampam

    Kamil Cebulski said: @minimum

    Cos mi sie wydaje, ze komus nie spodobal sie ten txt 😛

  37. Kamil Cebulski

    @Klimas
    „Dobra, ale czy kupując teraz makaron Malma, gdy UniCredit/PekaoSA jest właścicielem tej Malmy, nie nabijemy”

    Malma obecnie jest produkowana przez dzierżawcę całego przedsiębiorstwa. Jeżeli ty masz autobus, wynajmiesz go bratu, on założy firmę transportową, to jeżeli korzystam z usług tego samochodu to wspieram raczej Twojego brata niż Ciebie. Tak mniej więcej to działa.

  38. Magda M.

    Jak dla mnie to artykuł napisany nieskładnie, jakoś nie „po polsku”. W połowie musiałam zrezygnować z czytania, bo mi się już wszystko pomieszało, ale plus za temat, bardzo ciekawy. Polecam jeszcze temat komisji majątkowej (np. artykuł z Polityki z okolic marca – super), w podobnym klimacie, tez mnóstwo afer

  39. Magdalena Mioskowska

    Niewiarygodne… znowu przeżywamy rozbiór Polski! Znów utajony. Z tym, że kiedyś Włosi nam pomagali a teraz nas dobijają. A powód jaki banalny – MAKARON. No po prostu nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać. Jak sprawa rozgorzeje w całym kraju, to i hymn narodowy wypadałoby zmienić na znak pogardy wobec Włochów.

    Konta raczej w banku nie zlikwiduję, bo zarabiam na nim, ale na kredyt czy pożyczkę nigdy nie dam się nabrać.
    Szkoda, że makaron nie jest już produkowany z polskich zbóż – chętnie bym wsparła naszych rolników.
    Mój tata też kiedyś uprawiał pszenicę – ciekawe czy nie sprzedawał jej wtedy właśnie dla Malmy 😀

    POZDRAWIAM PATRIOTÓW!!
    Pamiętajcie – Dobre, bo polskie! 😀

  40. Były pracownik Pekao

    Pracowałem w Pekao S.A. w centrali. Pracownicy z 10 letnim stażem zarabiają grosze, wszystkie pieniadze sa transferowane do włoch. Właściciel (włoska mafia) traktuje ten Bank jak krowe do dojenia, menedzerowie wyzszego szczebla (jak np. wspomniany Krzysztof bielecki) nie ma za grosz poczucia patriotyzmu, sprzedaja siebie i „Polske” za naprawde smieszne pieniadze. Niestety jedyne co my mozemy zrobic to jedynie nie korzystac z uslug tego banku :/

  41. Andrzej Wojtyniak

    Dzięki Kamil, że w imieniu nas wszystkich uświadamiasz tych, którzy nic nie wiedzą. Bo właśnie takie afery istnieją dzięki temu, że nikt się nie interesuje tylko ogląda telewizję i liczy, że zobaczy w niej prawdę.

  42. Mirek Sikora

    Więcej takich przykładów Kamilu. Proponuję konkurs na antyreklamę PeKaO S.A.

    Roman Kluski historię większość już zna, a o tym mało kto mówił. Widziałem wywiad z Michelem Marbot. Bardzo mi zaimponował, że pomimo iż jest Francuzem traktuję Polskę jak swoją ojczyznę. O Polsce mówi nasz kraj, w moim mieście Malborku. Często my narzekamy na nasz kraj mając go w niskim poważaniu, a tu obcokrajowiec uczy nas takich rzeczy jak szacunek do kraju, w którym się żyje.
    Dzięki, ze przedstawiłeś nam postać i kłopoty tego człowieka. Zbliżają się wybory i trzeba nagłaśniać takie sprawy.

  43. AAA

    Nie zgodzę się do jednego fragmentu artykułu, chodzi o to jakoby NBP pod wpływem bankierów miał ustalić wysokie stopy procentowe (pewnie żeby wykończyć Malmę). W tamtych latach szalała inflacja, więc oczywistą odpowiedzią rządu były wysokie stopy. Prawda jest taka, że Malma jechała na kredytach i m.in. stąd szybki sukces tej firmy. Firma trochę się przeliczyła, a później trafiła na nieodpowiednie osoby.

  44. SZALONY CZESLAW

    MASAKRA, WSZYSCY WSZYSTKO WIEDZA, A NIKT NIC NIE ROBI. O TO POLSKA WLASNIE. SPRZEDAJA WSZYSTKO, ABY ZNISZCZYC NASZ KRAJ.KRAJ JEST PROWADZONY, PRZEZ CWANIAKOW I OSZUSTOW. NIESTETY NAROD TEGO NIE WIDZI I NADAL BIEGAJAK STADO BARANOW DO URN I GLOSUJE NA TA SAMA MAFIE.

  45. Barry Kent

    A ja jestem ciekaw jak Wy postępowalibyście na miejscu prezesa . Chodzą słuchy ,że on tam miał 360 tysia na m-c i posadkę z klucza partyjnego .Kompetencyjnie to on reprezentował i reprezentuje mniej więcej tyle w bankowości co moja znajoma pracująca w tym „banku” od 7-8 lat przy kartach kredytowych a kto wie czy nawet nie mniej.Mamy to co mamy .W pewnym sensie rozumiem facecika ,on ma rodzinę na utrzymaniu. Trochę oczywiście ironizuje za co przepraszam i pozdrawiam Pana Kamila.

  46. Andrzej Wojtan

    Super art, dzieki za wklad. Juz polecam znajomym i linkuje na FB i gdzie sie tylko da. Prawda musi wygrac.

  47. andriu

    Kupuję i jem tylko Malmę!(fajne hasło reklamowe na koszulki), Pekao=PO, to nie pierwsza taka afera, za poprzednich rządów tez ich było dużo, aby wreszcie skonczyc z Panstwem politycznym NIE IDZMY WOGULE GŁOSOWAC, DOSYC DARMOZJADÓW ,KARIEROWICZÓW I ZŁODZIEJI KTÓRZY TRWONIĄ NASZ MAJĄTEK, wiecie dlaczego dzisiaj na swiecie dzieje się tak źle? np. upadek Grecji itd.? bo PANSTWAMI „ZARZADZAJĄ” SKORUMPOWWANI ZŁODZIEJE, nie mają wogule pojecia o zarzadzaniu, a czesto ich doradcy lobbuja własne interesy, MAJĄ W DUPIE OBYWATELI, a za to chroni ich jeszcze immunitet,to tak jakby dobrze prosperującą dużą firmą zaczął rządzic przecietny Kowalski z ulicy( nikomu nie ublizając), wiadomo co się za kilka miesiecy lub lat stanie, ZDECENTRALIZOWAC PANSTWO, pozostawmy panstwo np. co najwyzej na szczeblu powiatowym aby uniknąc takich spraw jak wyzej, bedziemy wtedy głosowali na CZŁOWIEKA który potrafi cos zrobic i którego bedziemy wszyscy znali a i łatwiej takiego rozliczyc, ponadto zarobione pieniązki pozostawałyby u nas w regionach, dobrze zarzadzany region byłby gwarancją lepszego zycia dla zwykłych robotników.

  48. TomaszD

    „Na całej tej transakcji stracą jednak mniejsi udziałowcy banku PeKaO, Polacy posiadający fundusze emerytalne, prywatni inwestorzy i Skarb Państwa”

    Fundusze emerytalne to inna para kaloszy.
    Wartosc banku moze spasc o 50% ,tymczasem fundusz emerytalny wzrosnac o 10% i odwrotnie.

  49. Krzysztof Kowalski

    Im starszy jestem tym mądrzejszy, ale między innymi dzięki takim ludziom jak Ty:) Chylę czoła i pozdrawiam. Dobra robota.

  50. Maciek

    To ja idę po makaron.

  51. Ragazzo Fortunato

    to jest absolutnie we włoskim stylu, co więcej stylu sycylijskiej Cosa Nostra. Kto chociaż odrobinę zna historię „ludzi honoru” i współczesną historię Italii (szczególnie czas urzędowania Andreottiego i chadeków) może spokojnie spać, bo takie rzeczy się dzieją na potęgę.
    Przypomnę, że premierowi Włoch oskarżanemu o zabójstwo nasze 3 polskie uczelnie nadały honorowe doktoraty – zabawne, czy nie ?

  52. Radek

    Ten artykuł jest za długii powstał koszmarek. Wystarczyła by jedna strona. Po drugie Pan Marbot jest sobie winny. Mógł nie brać tej pożyczki. Liczył na wielki „skok” do przodu i się przeliczył. Mógł wziąć kase od jakiegoś VENTURE CAPITAL albo od jakiegoś banku działającego z terenu francji. A po likwidacji polskiego sektora bankowego szumnie nazwanego prywatyzacja widać że do tych banków nalazła się cała szajka „grandziarzy”. Jakoś wiele polskich przedsiębiorców stawiało na organiczny rozwój bez kredytów a Pan Marbot chciał inaczej i ma nauczkę. Wogle dla mnie grandą jest to że BANK kreuje pieniądz z niczego. Z powietrza. Idziemy do Banku po pieniądze. Bank musi mieć coś koło 3% tej kwoty którą chcemy pożyczyć a reszte tworzy z „powietrza” poprostu jako zapis księgowy. Grandziarze z banku jak zauważą że mamy ciekawe zapezpieczenie to wystawiają bankowy tytuł egzekucyjny i jesteśmy ugotowani na miekko „al dente” :).

  53. AG

    Nie wiem jak było po roku 200o0. Ale Malma wcześniej też m iała kłopoty, na co Autor nie zwócił uwagi. Gdzień w okolicach 1999-2000 r firma już była bliska upadłości, nie regulowała należności. Obawiam sie, zę sprawa była bardziej złożona.

  54. michal niziolek

    „Zapraszam do zapoznania się ze źródłami. Nie wiem jak wy, ale ja od dzisiaj jem tylko i wyłącznie makaron Malma i każdego kogo spotkam będę namawiał do zlikwidowania rachunku w Banku PeKaO”

    Dodałbym jeszcze pytanie przy następnych wyborach o pana i partię, która J. K.Bieleckiemu dała nowe intratne zajęcie …. podobnie jak panu Boniemu ….

  55. Ewa Wyszyńska

    Witam
    Skandal, skandal i jeszcze raz skandal. Czy to nadal jest nasza Polska?
    Wkładam swój mały kamyczek do tematu wykonałam grafikę i zrobiłam odnośnik do tematu na blogu , zamieściłam ją na wszystkich swoich stronach www-n temat ten musi się bardziej nagłośnić
    gratuluję odwagi Kamilu

  56. Kasia Puszko

    Kamil, mógłbyś pomyśleć nad jakiś pluginem by można było jednym kliknięciem wrzucić Twój wpis na fejsa, twittera, itp, bo temat wart uwagi i dobrze byłoby móc szybko się nim podzielić z innymi 🙂

    Sytuacji nie komentuję, bo i nie ma co tu komentować – przedmówcy powiedzieli wszystko, co mogłabym powiedzieć od siebie.

  57. Norbert Botwina

    Polska to kraj skurw…twa jakiego mało, a rządzie i spółkach zależnych siedzą tylko interesanci dbający o własny interes a nie kraju i obywateli. Ludzie przejrzyjcie na oczy, oni mają nas w d…

  58. Mała Mi

    Kamil Cebulski said: @Nabuchodonozor Kociokwik

    Naleciałości naleciałościami, ale wypadało by chociaż raz przeczytać co się napisało 😉 zwłaszcza biorąc pod uwagę lekkość pióra… oj nieładnie robić takie błędy…

  59. korben78

    ten tekst wrzuciłem dalej….. Kurcze, nie daje mi to spokoju….. Dlatego nie mogę przejść obojętnie…. ja nawet nie jestem wkurzony… jestem wq…. i przestraszony tym, co dzieje się w moim kraju…. O Malmie słyszałem, i zdumienie moje nie miało końca… jak taka firma może mieć TAKIE problemy… a tutaj proszę…. Nie do wiary, to jak z archiwum X…. Choć prawda jest taka, że to z archiwum RP…. smutne…..

  60. Gość Ość

    Podaję tytuł artykułu: „Skowyt psa poety”.

  61. Leszek

    Szok !!! jak tylko będę mógł, likwiduję rachunek w tym banku.
    Nie będzie Włoch pluł Nam w twarz.

    ps. Ewa, to już nie jest Polska. Bardzo smutne.
    To nie jest nawet normalny kapitalizm, to jest tzw. polski kapitalizm.

  62. Jolanta Wilkońska

    JW:
    To mi przypomniało, że w akcjach pracowniczych z mojego banku BPH po przekształceniu
    na w/w Bank „Zubr” straciłam aż pow. 60% wartości moich akcji, które dostałam w swoim czasie
    jako wieloletni pracownik tamtego banku . Może to akurat w tych niekorzystnych „zmiennych
    czasach” w/w banku. A teraz doszła dodatkowa strata wartości akcji, bo przy każdej dla mnie
    koniecznej sprzedaży – obowiązuje podatek US – prawie 1/4 wartości akcji! Jeszcze trochę
    czasu, a będę musiała dopłacać (!) do swoich już znikomych akcji! Jak widać, rujnacja jest
    w każdej dziedzinie. Aż serce się kraje, co zrobiono z naszymi stoczniami, które były
    „solą w oku” co poniektórym … itd, itd. JW

  63. Urszula

    O Malmie slyszalam i obawiam sie, ze wiele firm polskich w ten sposob sie rozwala. Zastanawia mnie bardzo rola Jana Fijora w tej sprawie. To taki biznesmen polonijny, ktory sprzedawal rodakom w USA akcje firmy produkujacej pasze ze smieci w Polsce, sprzedawal tez ziemie po PGRach. Pozniej w dziwnych okolicznosciach przeniosl sie do Polski i zaczal odgrywac eksperta w roznych dziedzinach. Byl czas, ze wyjezdzal do Ameryki Poludniowej z delegacjami Radia Maryja, az w Biuletynie IPN ukazal sie artykul na temat dzialalnosci tego pana z dawnych lat. Latwo znalezc, TW BERETA.

  64. Maciek

    super artykuł zmieniam bank bo na złodzieji nie bede robił pko i od dzis kupuje Malme tylkoooooo

  65. Piotr Michura

    W żadnym banku działającym w tej chwili w Polsce nie powinno się trzymać pieniędzy. Myślę że jak co to tylko SKOK-i, to nasz kapitał. Mam nadzieję że tą bandę w koncu szlag trafi…

  66. Drakens

    Jadłem często makaron Malmę (Danuta) w pierwszej połowie lat dziewiędziesiątych, to był najlepszy makaron w Polsce w onych czasach, choć przyznam nie wiedziałem, że ceniony bardzo wysoko na świecie.
    Z Danutą Wałensową to plotka, może i inspirowana przez marketingowców, nie przyszło mi to do głowy wcześniej.
    Artykuł świetny i czyta się go dobrze!
    A sprawa, niestety jest typowa, większość banków w Polsce jest wrogo nastawiona do klienów i liczy na przejęcie kapitału, a nie na spłatę kredytu. Jest tak mimo dużej ilości banków na rynku (konkurencja), to dziwne, ale tak jest na prawdę. Może można to wytłumaczyć specyficznymi osobowościami ludzi z zarządów tych banków (to w dużej mierze ludzie powiązani ze specsłużbami).

  67. Jatoja

    Az przeczytalem z ciekawosci ten artykul. Poczatek fajny, ciekawy(?). Ale widac ze pisany w pod „dyktando” Pana Michel. Dlaczego Autorze nie wspomnialeś o obecnych zaległościach w wypłacie pensji dla pracowników malmy. Pracownicy ktorzy nie otrzymuja wynagrodzenia na czas przychodza nie wazne kiedy do pracy. Niewazne czy to jest weekend czy inne święto. Moje pytanie dlaczego nie sa regulowane zobowiazania wobec nich na czas skoro produkcja wzrasta a płacic nie płaca.
    Również nie zgadzam sie co do opinii na temat syndyka. O ile mi wiadomo syndyk bardzo ułatwia prace…
    A moze by Autor tez napisal historie dwoch wlochow ktorych Pan Michel oszukal i wywalil na zbity pysk? Mysle ze ta historia tez jest waznym elementem tej calej ukladanki…
    Zdaje sobie sprawe ze komentarz moze byc usuniety, ale moze ktos zdazy przeczytac.
    Pozdrawiam

  68. Jatoja

    A co do 20-lecia, czy nie bylo ustalone z syndykiem ze na impreze moga wejsc tylko pracownicy Malmy? 😉

  69. osoba przypatrucjąca się

    W źródłach brakuje mi osobistych wywiadów z pracownikami. Żródła to ogólnodostępne media, które mogą robić jednostronny PR. Daleko mi od oceniania ale osobiste doświadczenia biznesowe z Malmą oraz rozmowy z ludźmi, którzy tam pracowali nie były tak optymistyczne. Generalnie jazda po bandzie w kierunku mocno kolidujacym z istniejącym prawem. Artykuł za mocno jednostronny. Niewiarygodny. W latach 90-tych nie robiło się w polsce legalnych interesów. Nie było nawet takich możliwosci. Nie istniało prawo normujące biznes, a zbiór zasad to pełna partyzantka. Wszystko było na granicy normy moralnej skręcające w kierunku jej łamania. Dlatego nie wierzę w ten legalny biznes w tych czasach. Pewnie wielu z nas nie pamięta czasów kantorów i biznesów byłych członków partii. Potem niektórzy się prostowali inni nie. Generalnie interesu z Malmą były zawsze opatrzone nutą wielkiego ryzyka i strachu przed stratą pieniędzy. Klimat był nieprzychylny. Ryzykowali najsilniejsi ze zmiennym szczęściem. Opinia o właścicielu też jest niepewna. Wystraczy wklepać nazwisko w net i zobaczyć ilość kapitałowych powiązań. Masakra. Moim zdaniem to wszystko jest nieproste i tak zaplątane jak właściciel. Za dużo szczęścia na raz. Nie robił prostego interesu na rynku makaronów tylko próbował zarobić pieniądze na zbyt wielu rzeczach i zbyt aresywnie. A kto mieczem wojuje od miecza ginie. Zabrakło umiaru.

  70. Kamil Cebulski

    @ostatnie 3 komentarze
    Z byłymi pracownikami Malmy nie rozmawiałem, ale z aktualnymi owszem i to z około 1/4 całej załogi. W filmie, który szykuje będą ich wypowiedzi. Trudno, aby artykuł nie przypominał strzelania do jednej bramki skoro nikt z drugiej strony nie chce rozmawiać. Zapewne myślą, że z blogerami nie warto, a już do 150 tys. osób czytało ten artykuł tylko u mnie na stronie. Z Panią Jaworowicz też nie chcieli rozmawiać.
    Odnośnie anonimowego „jatoja” zachęcam do kontaktu, gdyż wydaje mi się, że dysponujesz informacjami, które pozwolą ustalić więcej szczegółów. Odnośnie nie wpuszczenia ludzi na 20-lecie to już samo ustalanie z kimkolwiek czegokolwiek to bezprawie. Jeżeli wynajmuje mieszkanie od syndyka to syndyk nie ma prawa mi mówić, kogo wpuszczam, a kogo nie. Odnośnie zaległych wypłat pracowników Malmy, to jeżeli pracownicy nie dostają wypłat, ale ciągle pracują, nie odchodzą to znaczy, że solidaryzują się z zakładem i chcą go ratować. Inaczej by odeszli na drugi dzień. Twoje pytanie jest również odpowiedzą. To normalne, że jak produkcja wzrasta to koszty też wzrastają, a pieniądze w tej branży to po 90 dniach się dostaje, a z hipermarketami to nawet 180 dni można czekać.
    Odnośnie Włochów to ja mam jakieś niesprawdzone informacje o jednym, ale za słabe aby publikować. Jeżeli mi pomożesz, bo jak widać jesteś zainteresowany sprawą to chętnie również te informacje opublikuje.

  71. Jan Kilian

    Jeśli to nie jest mafijne działanie to czym jest? Przecież to się nadaje do podręczników – Tak działa mafia!!!!!!!!!!!!!!!!!

  72. john doe

    Witam,
    duża odwaga cywilna autora zważywszy na wydźwięk całej sprawy.

  73. Jeff Dahmer

    Andersa Behringa Breivika potrzebujemy tutaj, ale żeby się rozprawił z naszymi rodzimymi bandytami.

  74. Jed

    tak jak pisalem – artykul bardzo dobry moze poza tym ze sugeruje: Bielecki=PKO SA=PO=TUSK=nie głosować.

    Ja osobiście bardziej bałem się co z nami będzie za rządów Kaczyńskich, ale fakt ze Bielecki musi odejsc! 😉

  75. Adrian Nardelli

    A ja tu walczę już rok z prokuraturą, żeby wkońcu zajeli się moją sprawą i postawili zarzuty firmie, która wyłudziła odemnie i mojej dziewczyny 14000 zł. Zbieram dowody, świadków i przedstawiam innych poszkodowanych, a prokurator co? Już trzeci raz umarza postępowanie bo dla niego nie ma tu przestępstwa. Po przeczytaniu tego artykułu widzę, że jestem bez szans. W Polsce po prostu można kraść i oszukiwać, a ludzie ciężko i uczciwie pracujący nie mają żadnych praw. Ten kraj to rynsztok !
    Szacun Kamil za ten artykuł, masz jaja, obyś tylko nagle nie znikną w niewyjaśnionych okolicznościach bo ta hołota jest zdolna do wszystkiego.

  76. Michał Adamczyk

    Ja mam do Autora jedno pytanie:
    Za jakiego czasopisma został zwolniony pan Jan Fijor?

    A jako ciekawostkę mogę dorzucić fakt, że za prywatyzację PeKaO S.A. odpowiadał Minister Emil Wąsacz (w rządzie Jerzego Buzka), który to za nieprawidłowości przy prywatyzacjach w 2005 roku został postawiony przed Trybunałem Stanu (sprawa jest w toku)

  77. Marcin Marszałek

    WOW.
    Szacun.

  78. Sławek

    Ah, mój ulubiony makaron. Nie wiedziałem, że firma borykała się z takimi problemami.

  79. Sadul

    Szkoda gadać. Notabene: nigdy nie kupowałem makaronu od Malmy.

  80. Michał Saks

    Gratuluje odwagi!!! i życzę motywacji do dalszego drążenia tego tematu, będę śledził!

  81. Sebar

    Pozdrawiam i dziękuję za ten artykuł. Szlag człowieka trafia, mam nadzieje że nadejdzie jeszcze czas gdy ludzie wezmą się za takich bankowców i coś mi mówi że może to nastąpić wcześniej niż ktokolwiek myśli.

  82. Kamil Cebulski

    @JaToJa
    Specjalnie na Twoje zamówienie napisałęm kolejny wpis o włochach. Oczywiście w trakcie pisania tego postu nie śledziłem sprawy włochów, ale jak ci Włosi zaczeli wymachiwać siekirami i tasakami w Malmie, a pracownicy zabarykadowali się w damskiej toalecie w obawie o życie to zainteresowałe się. Zainteresowałem się tym, że Pan syndyk pomaga, ale raczej włochom, wszystko przeczytasz w kolejnym poście, który już opublikowałem. Domyślam się, że jesteś pracownikiem Malmy, który nie dostaje pieniędzy, napisz mi prywatnie maila, chciałbym kilka informacji z tobą uzgodnić i sprawdzić.

    Ktoś pytał też o Janka. Został on wyrzucony z WPROST.

  83. Maciej Witkowski

    Zadałbym szersze pytanie: czy ktoś kiedykolwiek widział, albo słyszał o kompetentnym albo uczciwym syndyku potrafiący prawidłowo przeprowadzić upadłość. Z tego co słyszałem, to syndycy są jedną z bardziej nieudolnych i skorumpowanych grup zawodowych w Polsce. A wszystko dlatego, ponieważ są zwolnieni z odpowiedzialności za np. rozdanie za darmo majątku upadłościowego.

  84. MG

    Szacunek za artykuł…

  85. Nikodem

    Nawet zakładając Twoją silną, subiektywną ocenę sytuacji drogi Kamilu, to nawet jeżeli tylko jeden zarzut postawiony przez Ciebie to prawda, to ktoś powinien najnormalniej w świecie pójść siedzieć.

    Przecież to wygląda na to, że my żyjemy w jakimś środkowoeuropejskim bantustanie – takiej postkolonialnej republice kolesi – gdzie prawo się tworzy tak, aby „załatwiać dile”.

    Po prostu jestem zdruzgotany.

    I tak w ramach ciekawostek (w sumie już historycznych) – pan JKB był premierem z ramienia partii „Kongres Liberalno-Demokratyczny”, która to podówczas osiągnęła taki poziom uwielbienia, że przechrzczono ją na „aferałów”.

  86. Sebas

    W poniedziałek zamykam konto w tej mafijnej instytucji a co wiecej przenosze kredyt firmowy bo jest zabezpieczony hipoteka.

  87. AZMIX31

    Mafia…Polska cala klasa polityczna bogaci sie i niszczy ludzi kturzy zapierdalajom na politykow ale polityk sie wyrzywi bo prawnie zajebie podatek bidokom i kase ukradnie i znow podniesie podatek.niebawem z glodu lud wylezie na ulice to wojsko i policja zpaluje i nastemna mafia nastanie od 89r stale te same mordy przy korycie i prawo pod siebie.a i pieprze pilski pojebany jezyk czytaj rozumiesz jak pisze huj czy hoj.dobry artykul takih tysionce…

  88. TM

    No i cóż w tym dziwnego że włoski bank działa na korzyść Włoch, to tylko polaków może dziwić, bo Polacy zamiast działać na korzyść swojego kraju to niestety jest odwrotnie…
    a jak polak głupi i zostawia pieniądze we włoskim banku a nie w polskim, no to cóż poradzić, to chyba w Polsce tylko jest tak że Polacy nienawidzą polskiego a kochają obce… no i dziwią się potem czytając taki artykuł..
    a co do makaronów, przyśniło się jaśnie panu nieprzebrane bogactwo no i się człowiek poślizgnął… we wszystkim trzeba mieć umiar… poza tym, te przejęcia w latach 90 – wtedy wszystko za darmo rozdawano, przedsiębiorstwa które mogły działać prężnie oddawano za bezcen, wystarczyło że ktoś pomachał przed nosem komunistycznego urzędnika dolarami … i nagle przedsiębiorstwo marniało i nie przynosiło zysków i można było sprzedać za grosze jeszcze udając że to z korzyścią

  89. Krzysztof Bień

    To co Bielecki zrobił z Malmą . To po prostu złodziejstwo i bandytyzm białego kołnierzyka. Przykłady jak okradać Bielecki miał od Lewandowskiego. Ten teraz piastuje w nagrodę wysokie stanowisko w uni. Po prostu ręce opadają by sięgnąć po kałacha.

  90. TM

    @Mirek Sikora

    >Bardzo mi zaimponował, że pomimo iż jest Francuzem traktuję Polskę jak swoją ojczyznę.
    >O Polsce mówi nasz kraj, w moim mieście Malborku.

    to się nazywa wazelina, a twój wniosek głupota – kolejna wada polaków – naiwność, łatwowierność wystarczy że ktoś się uśmiechnie i powie coś „miłego”, a polak merda ogonkiem

  91. Jarek Zysnarski

    Krzysztof Bień said: To co Bielecki zrobił z Malmą . To po prostu złodziejstwo i bandytyzm białego kołnierzyka. Przykłady jak okradać Bielecki miał od Lewandowskiego. Ten teraz piastuje w nagrodę wysokie stanowisko w uni. Po prostu ręce opadają by sięgnąć po kałacha.

    Po pierwsze, lepiej niech Pan nie sięga po kałacha. Już taki jeden był, w Norwegii.

    Po drugie, proszę o konkret w sprawie Lewandowskiego. Komu ukradł, co ukradł? Może też jakiś dowód… jeśli to nie przesadne oczekiwanie.

    Po trzecie – jeśli zarzuca się złodziejstwo i bandytyzm na podstawie powyższego tekstu, może warto wcześniej zadać sobie pytanie, czy jest on obiektywny? Nawet pobieżne przeczytanie tekstu sugeruje, że z obiektywizmem nie ma wiele wspólnego… Po prostu autor prezentuje stanowisko p. Michela Marbot. Czy to dziwi? Nie, jeśli ktoś zauważy, że p. Marbot jest wykładowcą w szkole, założonej przez autora tekstu. Podobnie zresztą jak p. Jan Fijor. W każdym razie zalecana jest ostrożność w wyciąganiu wniosków. Zwłaszcza takich, które każą sięgać po AK-47.

    PS: Prywatyzacja Malmy wcale nie była pierwszą prywatyzacją w Polsce. To mit.

  92. Adam Blaska

    @Jarek Zysnarski
    Nie byłą pierwszą? To jaka byłą pierwsza, wszystkie media mówią, że to Malma była pierwsza.

    Pozaty myślę, że tekst nie musi być obiektywy, aby w miarę dobrze prezentował prawdę. W zasdzie co to by byłą za prawda? Morderca mówi, że nie zabił, oskarżycie, że zabił to co? Prawdą jest to coś obiektywne, a więc „pośrodku” czy może jedna konkretna wersja?

  93. Jarek Zysnarski

    Adam Blaska said: @Jarek Zysnarski
    Nie byłą pierwszą? To jaka byłą pierwsza, wszystkie media mówią, że to Malma była pierwsza.

    Pozaty myślę, że tekst nie musi być obiektywy, aby w miarę dobrze prezentował prawdę…

    No właśnie, „wszystkie media”… Umowę sprzedaży Malmy podpisano w Malborku 21 kwietnia 1991 r. Coś się nie zgadza choćby dlatego, że 16 kwietnia odbyło się pierwsze notowanie pięciu spółek na GPW. Ale wg danych MSP pierwsza sfinalizowana transakcja dotyczyła Zakładów Mięsnych z Inowrocławia – było to 19 października 1990 r. Krótko mówiąc, prywatyzacja Malmy była jedną z pierwszych, ale na pewno nie pierwszą. Mogła być pierwszą prywatyzacją *komunalną*, ale pewności nie mam i raczej nikt nie ma (do 2001 r. nie zbierano takich informacji z gmin). Czyli: prawda, ale niezupełnie.

    Co do obiektywizmu: p. Michel Marbot czuje się skrzywdzony i to jego prawo. Ale kiedy czytam o wszechwładnym J.K. Bieleckim, który steruje sądami, o banku, który ze względu na sprawę Malmy zmienia (co za skuteczność) polskie prawo, o prawniku, który niespodziewanie ginie („nic nie sugeruję, ale fakt pozostaje faktem”) itd., to zapala mi się lampka alarmowa. Niestety, jestem uczulony na teorie spiskowe.

  94. Krzysiek

    Jeden z najciekawszych artykułów, jaki czytałem. Dziękuję i gratuluję. Przerażające. Ja również będę kupował tylko makaron Malma.

  95. Wiktor Mociun

    Zgłaszałem sprawę drogą mailową do Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, ale jakoś odpowiedzi nie otrzymałem. Widać, żadna większa organizacja nie chce się mieszać w tę sprawę, a szkoda.

  96. Jatoja

    Do Autora:
    Dzieki za „fajny” artykul o Wlochach. Szkoda tylko ze pisany chyba pod zamowienie Pana Marbot. A wrecz napewno.
    A co do kontaktu, jak masz interes to napisz, bo niby tak probojesz dowiedziec sie czegos ale jakos malo skutecznie albo tylko wysluchujesz nieodpowiednich osob. Brawo ze rozmawiales z 1/4 obecnej zalogi, czyli zapewne „dupolizom” Pana Marbot, a prawda jest gdzie indziej 😉
    A dla innych ktorzy to czytaja to przestancie w to wierzyc co Autor wypisuje i pojedzcie do Wroclawia czy Malborka i zapytajcie jak jest :]

  97. wkurzona

    Jestem wkurzona nie można obrażać nas TY…Jatoja!!!!!!!!!!nie mów -dupolizom- bo przeginasz nie wiesz jak jest i ile pracownicy mają do stracenia walczymy o swoje więc hamuj się bo może jest Ci lepiej niż nam!!!! ale nie obrażaj!!!!!!!!!!! bo może jesteś pokroju ludzi z tasakami!!!!!!!!!!!!!!

  98. szczery

    Żal czytać, żal komentować, szkoda czytać komentarze, smutno patrzeć na lica komentujących.

  99. Tadeusz Dec

    Pewnie tego nie opublikujesz, ale to wypisałeś w artykule jest tylko wybiórczą prawdą i do rzeczywistości ma się nijak.
    Powie ci o tym prawie każdy mieszkaniec Malborka, bo bronisz człowiek, który z krętactwa zrobił sobie źródło dochodów.

  100. zdziwiony

    Myślę, że Pan Marbot świetnie współpracował z Panem Bieleckim. Bielecki, jako premier sprzedawał Malmę Marbotowi. Malmę wyceniała była firma Bieleckiego. Marbot wziął kredyt u Bieleckiego. Nie za dużo tu wzajemnych relacji Bielecki – Marbotr?

  101. Jatoja

    @ Autor:
    A tak mi sie jeszcze przypomnialo. Moze napiszesz prawdziwe oklicznosci zwolnienia Wlochow z Malmy…dam Ci podpowiedz…samochod pewnej osoby wyjezdzajacy z duza iloscia kartek A4 z zakladu 😉
    @wkurzona:
    sprecyzuj pojecie pracownicy…”góra” czy „dół” ?

  102. dan

    Rozbój w bialy dzien!!!

  103. BQ

    stary materiał jest 100% fit and fix ale na boga – jak coś publikujesz to wprowadź jakąś korektę – błędy stylistyczne i gramatyczne jak z podstawówki – a poza tym – !!!!!!!!!!!! wielkie dzięki za materiał – publikuj ile wlezie – dodałem do ulubionych i masz stałego czytelnika sztuk jeden więcej – pozdrawiam i czekam na poprawki – WARTO

  104. BQ

    jeszcze raz dzięki – długa noc/tydzień przede mną – sporo materiału do przerobienia – ale powiem jedno dzięki takim ludziom jak Ty zaczynam na nowo wierzyć że Polska może być normalnym krajem – i wiem co mówię – 8 lat na emigracji wyrabia perspektywę

  105. Tom G

    Damian Stasiak said: Świetny i przejrzysty wywód Kamilu. Buduje solidarna postawa pracowników Malmy. Widać duch komuny nie wszędzie ma wolny wstęp.

    Taaa, rili?
    „To On wypuścił pierwsze reklamy telewizyjne w TVP. ”

    Na pewno nie on. Ale siusiumajtek voter po prostu nie musi pamiętać. I jego prywatyzacja nie była na pewno 1 w Polsce.
    I nie jest to jego tekst.

  106. Mikołaj

    Rano lecę po Malmę,
    a TY KAMILU!
    Wstawiaj na bloga Lajka i to szybko!

  107. Debra Winger

    Mówta co chceta, ja tam na żadne wybory już nie idę – jeden bandzior innego zastąpi i tyle. Konto w banku z żubrem zlikwidowane już parę dobrych lat temu, więc sumienie mam czyste. Historyję wielce pouczającą puszczam dalej do gawiedzi gdzie się da, bo warto. Malmie dopinguję, aby sworzyli swój biznes również nowocześnie czyli w sieci, niestety nie mam (podobnie jak setki tysięcy innych dobrze zarabiających Polaków) czasu, aby po marketach ich znakomitego makaronu szukać, chętnie przez internet zamówię zapas na cały rok (jak ze zniżką to nawet i na dwa). Wolności życzę i sukcesów. Kamil trzymam kciuki.

  108. Karol Sudak

    Brawo za odwagę w pisaniu tego artykułu!

    MAM NADZIEJĘ ŻE ROZPĘTA ON BURZĘ!

    K.Bosak juz rozsyla ;]

  109. Materac

    ze zdzierców PKO SA zrezygnowałem już jakiś czas temu. nie znam banku, który miałby gorszą obsługę klienta. nie mówiąc już o prowizjach, które bank sobie dolicza przy różnych okazjach. namawiam wszystkich do zamykania kont u nich i olania z góry na dół. niech ich kryzys zeżre!

  110. ZDR

    Szkoda 🙁 Takie dobre produkty.

  111. Bożena Kobylarska

    Wcześniej na ten temat czytałam w ‚NIE” Urbana, ale skondensowanie. Nie wiedziałam, że aż takie są konsekwencje dla akcjonariuszy”PKO -SA ,”bo co do „MALMY” wszystko było jasne. Ale teraz rozumiem słowa Janusza Palikota o Bieleckim, że puścił farbę o KGHM. PO – to mafia, skoncentrowana na swoim zwycięstwie – li tylko. OBYWATELE I CAŁA POLSKA JEST IM OBOJĘTNA – delikatnie mówiąc.

  112. Konrad Kubicki

    Marek
    Robi wrażenie ten artykuł, ale co z tego jak po większosci to spłynie jak woda po kaczce by dalej wierzyć wszechobecnej propagandzie sukcesu.

  113. Adamus

    Podesłam mi linka do tej sprawy kolega z pracy, przyznam że trudno ogarnąć myśli o tym co się w naszym pięknym kraju wyprawia, ile osób jest u władzy które powinny oglądać świat przez kraty za swoje działania.
    Pełny szacunek dla autora i poparcie że nagłaśnia tę sprawę, myślę że powinien się znaleźć materiał wideo na youtube.pl
    Ze swojej strony jak tylko będę kupował makaron w sklepie także kupię Malmę! Mało tego nie chcę mieć nic wspólnego z bankiem który ma byka w logo każdego kogo znam opowiem tę historię.
    Pozdrawiam

  114. Adrian Bienias

    Chciałbym zauważyć bardzo istotną kwestię, która została poruszona w tym artykule a mimo to ludzie chyba nie zrozumieli tej podstawowej kwestii. Malma była w lwiej części finansowana z kredytów i nigdy tych kredytów do końca nie spłaciła. Jeśli bierzesz mieszkanie na kredyt we frankach, zmienia się kurs franka Ty nie wyrabiasz ze spłatą, bank zabiera Ci dom to kto jest winny? Spekulanci walutowi? Złodziejskie prowizje bankowe? NIE, jesteś winny sobie sam, bo wziąłeś kredyt, czyli mówiąc prościej sfinansowałeś własny zakup (czy inwestycje w przypadku Malmy) z CUDZYCH pieniędzy. Siedzisz tym samym u niego w kieszeni i proste, że będzie chciał wydoić od Ciebie jak najwięcej. Dlatego jako, że Malma swoich kredytów nie spłaciła była tylko i wyłącznie kierowana przez Michela Marbota. Głównym właścicielem był od początku bank…

  115. Zbigniew Grabowski

    Dobry artykuł. Sytuacji Malmy może radykalnie nie odmieni, ale za to chociaż trochę osób dowie się o machinacjach w białych rękawiczkach.
    A jak teraz wygląda sytuacja Malmy?

  116. Patriota

    Adrian Bienias said: Chciałbym zauważyć bardzo istotną kwestię, która została poruszona w tym artykule a mimo to ludzie chyba nie zrozumieli tej podstawowej …

  117. Patriota

    Adrian Bienias said: Chciałbym zauważyć bardzo istotną kwestię, która została poruszona w tym artykule a mimo to ludzie chyba nie zrozumieli tej podstawowej …

    Tylko tyle gościu zrozumiałeś z tego artykułu??? Więc proszę Cię, nie udzielaj się!

  118. Andrzej Miodek

    Jeżeli mógłbym jakoś pomóc to proszę o maila. Jestem licencjonowanym syndykiem, ale nigdy nie pozwoliłbym na takie prowadzenie upadłości, o jakim piszesz. Ciekaw jestem opinii tymczasowego nadzorcy (jeżeli był taki powołany). Nie musiał być, bo wnioskodawcą był wierzyciel. Czasem sąd posiłkuje się opinią biegłego. Czy był rozważany układ? Jeżeli moja wiedza i doświadczenie mogą się do czegoś przydać proszę o kontakt.

  119. Grzegorz

    Takie działania banków to norma. Pod koniec lat 90tych na studiach czytałem dużo prasy niemieckiej – kiedyś trafiłem na duży art z którego jednoznacznie wynikało że bank pierwszy wbije ci nóż w plecy, oczywiscie oficjalnie blabla o ratowaniu pieniedzy depozytariuszy.
    Wystarczy pretekst, chwilowa zadyszka. Bank, Twój wieloletni partner wie że firma jest wartościowa więc „proponuje” Ci – damy Ci szmal/nie cofniemy kredytu W ZAMIAN za np 25% akcji. Przedsiębiorca chcąc ratować biznes na to przystaje: dlatego wiele firm w Niemczech jest w łapach banków, kupione za bezcen.
    W Polsce ludzie dopiero sie uczą że bank to nie instytucja zaufania publicznego a najbardziej BEZWZGLĘDNY REKIN.
    I takie akcje już sie odbywają – prosze spojrzeć np na akcjonariat jednej z najwiekszych (kiedyś tylko polskich) firm produkujących autobusy Solaris Bus & Coach. A takich przypadków są już zapewne setki a może i tysiące.
    Uważałbym zwłaszcza na banki z kapitałem zagranicznym BRE Bank (mBank, Multibank)-własciciel Comerzbank, PekaO właśnie, Raiffeisen (w arcie były opisane „akcje” m.in tego banku), Santander (WBK, Kredyt Bank), no właściwie wszystkie.
    Gdyby nie obawa rozruchów bank podobnie by się „zabawiał” z ludzikami. Uważajcie na banki!

  120. KrzysiekD

    Wnioski?

    Dwa.
    Unikaj kredytu jak długo się da. Bo każdy człowiek – w tym zarząd banku – kieruje się nie tylko kasą.
    Jak już musisz z kimś się wiązać, badaj powiązania udziałowców/akcjonariuszy tak głęboko, jak się da – zwłaszcza jeśli partner jest silniejszy.

  121. złośliwy

    Panie Kamilu łzy mi po policzkach spływały:-(

  122. Grzegorz

    Nóż się w kieszeni otwiera!

  123. gosc

    jak na poczatku dostaje klamstwa to dalej nie czytam – pierwsze reklamy to byly sosy billi i prusakolep – a nie makarony malma

  124. roza

    Bravo Kamil, bravo Marbot! Niech zyje Malma i POLSKA!

  125. Marek Sieradzki

    Mamy jedną nauczkę, nie konsolidować kredytów. Ta metoda nie tylko zabezpieczała banki, ale też kredytobiorcę.

  126. Korgan Dophneer

    Po pierwsze nie kupuje juz barilli. Po drugie jednak Michel powinien sprawdzic od kogo bierze forse i byc mniej naiwnym. Trzeba miec swiadomosc,ze takie przewaly sa na porzadku dziennym i byc na to wyczulonym. Swiat jest dziki,a Polska to juz zupelnie.

  127. Dawid

    To samo dzieje sie z Polimexem. Inna sprawa, że jest zaangazowany w kluczowe inwestycje o znaczeniu strategicznym dla Polski.

  128. Grzegorz

    Prośba do autora!!!!!!

    Czy według Twoich informacji można jeszcze jakoś pomóc tej firmie ?

    Makaron kupowałem zawsze na zapas, ale już zniknął ze sklepu w którym go kupowałem (Auchan Bielany Wrocławskie), proszę o jakąs informację z pomysłem jak można dotrzeć do pana Marbot i jak można pomóc, nie pozwólmy wygrać układowi !

  129. Robert

    Dobry artykuł, konkretny i bez lania wody. Propsuję inteligencji.

  130. maciek

    Ot i POlska pod rządami PO. Obejrzyjcie sobie Układ zamknięty. Najgorsze że takich spraw jest tysiące w POlsce.
    Czas uciekać stąd a ….. rząd się wyżywi.

  131. juzek potocki

    bardzo fajny i rzeczowy artykul….mam nadzieje ze wszystkim kochajacym 3 rp otworzy oczy ,a przynajniej pobudzi szare komorki do pracy.

  132. PeterX

    Takie rzeczy dzieją się do tej pory, każdego dnia, ale powiedzmy sobie szczerze… pierwotną przyczyną upadku ALMY był kardynalny błąd Marbota w zarządzaniu firmą, polegający na koncentracji żródeł finansowania w jednej instytucji, tj. PEKAO. Ryzyko finansowe takiej decyzji jest ogromne, szczególnie dla dużego przedsiębiorstwa, o którym kwartalne raporty z monitoringu płynął do centrali banków daleko poza granicami polski, tam gdzie podejmowane są decyzje kredytowe dla znaczacych kwot kredytów. Zwykła chciwość, Marbot mógł rozwijać spółkę wolniej, ale stabilniej, może nie byłby liderem rynku, ale tylko jednym z liderów, z pewnością byłby na powierzchni. O moralności PEKAO z Bieleckim ma czele nawet nie ma co pisać, ale to człowiek niezatapialny, utytłany w powiązaniach polityki i biznesu.

  133. Joanna

    Super tekst. Miałam bardzo ogólną wiedzę na ten temat Malmy i Chopina Dzięki!
    Ale te błędy, aż zęby bolą!

  134. Piotr Battke

    Stary, świetny artykuł, ale koniecznie po tak długiej i ciężkiej pracy, musisz usiąść i przeczytać całość przed opublikowaniem, bo po prostu ciężko doczytać do końca z powodu zwykłych błędów frazeologicznych. To długa i ciężka lektura, a były fragmenty, których w ogóle nie zrozumiałem i nie chce mi się czytać jeszcze raz, żeby dociec sensu. Myślę, że wiele osób mogło sobie odpuścić tylko z tego powodu, a sprawę warto poznać i rozgłaszać, co niebawem uczynię w miarę swoich skromnych możliwości… 😉
    Zapamiętam twoje nazwisko, bo wydaje mi się, że warto będzie poznać koleje sprawy, nad którymi będziesz pracował.
    Pozdrawiam – Piotr Battke

  135. kaja

    Jedynym błędem pana Marbota było przejście z kredytami do jednego banku ale niestety podejrzewam, że taki był plan Banku od samego początku wprowadzić w błąd a co za tym kolejno szło likwidacja i upadłość z korzyścią dla członka zarządu Banku, bo wtedy Bankowi nie zależało za zysku tylko powolnym niszczeniu konkurencji. Myślę, że pan Marbot to twardy, uczciwy i mądry człowiek i dlatego wyjdzie z tej sytuacji z podniesioną głową i będzie mógł być dumny z siebie i z pracowników którymi się otoczył. Życzę szczerze powodzenia w dążeniu do celu.

  136. hwebatnik

    witam
    Polsce potrzeba patriotyzmu bo bez tego zginiemy jako naród, juz wymieramy powoli, co co pozostali palca coraz wieksze daniny na zdegenerowanych polityków to jest chore, ale dziennikrze wiekszosci mediów sa pokornymi cielakami i w rekach obceko kapilatu………
    zacząć trzeba od wychowanie patriotycznego w szkołach
    znieść imunitety dla posłów sędów i prokuratorów, pozkromić chciwość urzędasów poprzez ciągłe kontrole antykorupcyjne i dać do podpisania urzednikom panswowym zobowiazanie antykorupcyjne za zlamanie brak emerytury i zatrudniania w instyruscjach panstwowych, sedziowie wypuszczajacy Sawicka zdegrdowani to najnizzej rangi
    nbp jako bank komercyjny polski wyssysa i oslabia banki sprzedane – obce
    na parie polityczne odpisuje sie w us 0.1 % i juz
    przetargi na budowe to koszty materialow +robociezna + 10 % lub nizej a kontrolowacpowinni inni startujacy jesli jakosc sie niezgadza to konkurencja dostaje kase:)
    powinniśmy kupowac jedynie produkty wyprodukowane w 80% w Polsce
    dyzerfikacje zasilania w energiie tak jak dunczycy
    ————
    przedewszystkim trzeba rozbic korupcyjnao -agenturalno -zlodziejski uklad okraglego stolu !!!! czerwoni namascili spolegliwych i chciwych z tz opozycji a reszczie zamali zyciorysy………. przypomina sie 5 komenda win pocztajcie zrozumiecie ze tz nasze zwyciestwo nad komuna nie bylo niczym innym jak przepoczwarzeniem systemu ideologicznego w finansowy tak zeby wladza byla w rekach……..
    z z ciekawostek to w latach 2001 z Malma w spolke weszlo przedsiebiorstwo Cenos zarzadzane przez Rzeźnika M. kompana Kwaśnieskiego zatem ta siec upleciona byla nie tylko przez szubrawce z pko zbykiem ale i aparat dawnej wladzy!!!!!
    pozdrawiam

  137. Renata Litawińska

    minimus said: Już w pierwszej ćwiartce widać że to nierzetelny stek bzdur. Dalej szkoda czasu na czytanie.
    Autor albo nie ma zielonego pojęcia …

    No na ubogi umysł to na pewno stek bzdur!Za to ty masz pojęcie,nie myśl o tym za dużo,nieprzyzwyczajonym do myślenia może zaszkodzić!

  138. Marcin

    „Gdyby Malma była zamknięta (co w ciągu roku stało się faktem) to 25% udział Malmy w rynku zostałby uwolniony i firmy włoskie (w tym głównie Barilla) przejęłaby ten rynek w niemal 100%, gdyż inne polskie firmy produkujące makarony nie potrafiłyby natychmiast zastąpić Malmy w produkcji makaronu z pszenicy Durum.

    Udział 25% rynku polskiego makaronu i dodatkowe około 25% związanego z wejściem Polski do UE okazał się dużym kąskiem dla Włochów. Chodzi o rynek warty około 1,2 miliarda złotych.”

    Malma jest zamknięta już jakiś czas, ja nie widzę, żeby włoskie firmy się rzuciły na nasz rynek i zdobyły go jakoś szturmem. Wręcz przeciwnie: majątek po Malmie – markę i maszyny – kupiła nasza rodzima Lubella (która zresztą nie produkuje prawie wcale makaronu z mąki durum). Drugim graczem po Lubelli na polskim rynku są marki własne sieci handlowych (w większości zresztą produkowane przez firmę Makarony Polskie). http://wiadomoscihandlowe.pl/2013/07/malma-wchodzi-do-gry-o-miliard/ Większość produkcji rodzimej w dalszym ciągu opiera się na zwykłej pszenicy. Wejście do UE wcale nie zmusiło nikogo do przejścia na durum, wymusiło jedynie rezygnację ze SZTUCZNYCH barwników. Makaron barwiony jest obecnie np. kurkumą i już. Zabrakło mi tych wiadomości w zakończeniu, dlatego traktuję tekst jako nieco stronniczy…

  139. voyance

    Heya i’m for the primary time here. I came across this board and I find
    It truly useful & it helped me out much. I am hoping to provide one thing back
    and help others like you helped me.

  140. jan bielecki

    „Mało kto wtedy wierzył, nawet wśród Polaków, że Polska definitywnie wygra walkę z komunizmem..” cóż za piękne bajkowe zdanie…. a może zadać sobie pytanie prywatyzacja nastąpiła za biekeckiego w roku 1991- do likwidacji przyczynił się bielecki.DLACZEGO?….

  141. MeGa

    Ale! Linki poszły.

  142. KRZYSZTOF KOPICZKO

    Wielkie dzięki za artykuł. Kawal dobrej roboty…niestety przykre jest to, że w naszym kraju „legalnie można robić przekręty” OD DZISIAJ TYLKO KUPUJĘ MALMĘ i będę polecał innym. Pozdrawiam.

  143. anna suchecka

    To wszystko to nasz Polski smrodek. Panie Kamilu, jesli bylby Pan zainteresowny kolejnym tematem. Prawo zamowien publicznych i ustawianiem przetargow, kumpczeniem doswiadczeniem i zdolnoscia kredytowa. To temat rzeka ale tak samo fascynujacy. To jest pralnia pieniedzy unijnych, lobby firm zachodnich. Mam dostep do ludzi, duzej ilosci materialow(nagrania wyroki, prawne opinie itp). W razie zainteresownia prosze o email

  144. Marek kotas

    o ile wiem to makaron produkuje się z jajek i męki plus woda. U mnie kura pasie się na działce gdzie korzysta różnego jedzenia, jajka są żółte i nadają się do wszystkiego. Jakie jajka taki makaron. Jak się produkuje z jakiegoś barwnika to wtedy wychodzi cały chłam produkcji, Można płakać jak się robi coś porządnie a ludzie tego nie widzą w przeciwnym wypadku o czym tu mowa. Syf musi upaść, taka kolej rzeczy.

  145. Marcin Woźniak

    Po prostu szok.

  146. jacek jacek

    jaki bank pekao sa czy bp. mysle ze chodzi o pko bp

  147. Ras&Ras

    Zaczęłam czytać najpierw od niechcenia, a później niesamowicie mnie wciągnęło. Takie rzeczy chyba tylko w naszym kraju są możliwe – zniszczyć dobrego pracodawcę i firmę, która przynosi zyski ;(

  148. Smartmedia

    Niestety prowadzenie własnej firmy w naszym kraju jest coraz trudniejsze. Tysiące urzędników, tysiące ustaw i czasami trudno w tym wszystkim się połapać. Wiele zależy od dobrej woli urzędników – prawda jest taka, że jak oni chcą kogoś zniszczyć, to to zrobią i przedsiębiorca nie ma szans wygrać.

  149. więcej

    Świetnie się czyta twoje artykuły. nie mogę się doczekać kolejnych!

  150. Marcin Nowak

    Cześć, mam pytanie nie co z innej branży. Przeglądałem Twój blog i jest w nim wiele ciekawych informacji, ale co myślisz o CRM – Jestem właścicielem nowo powstałej firmy i właśnie na takie coś trafiłem.
    http://www.atsys.pl/

  151. Andrzej Pach

    Cześć, na Pański artykuł natrafiłem przypadkowo, ale przejdę do rzeczy. Jestem właścicielem nowo powstałej firmy w branży rozrywkowej, na Pańskim blogu widziałem wiele ciekawych artykułów o marketingu, prowadzeniu firmy. Tutaj nasuwa się moje pytanie, czy nowa firma powinna zainwestować w CRM? Waham się nadhttp://www.atsys.pl/ – jest to płatne oprogramowanie, ponieważ dotychczas używałem darmowego, no i co tu dużo pisać, było strasznie ociężałe i co ważniejsze, przestarzałe. Przejdźmy do meritum, czy nowa firma powinna inwestować w oprogramowanie tego typu? Co Pan myśli o CRM?

  152. anty mason

    Thx Wielki Człowieku

  153. Kasia Kowalska

    Normlanie szok- złodziejstwo i łapówkarstwo w biały dzień i nikt o tym nie pisze- taki news to powinien być na 1 stronie wszystkich gazet- to tylko pokazuje,ze w POlsce jest coraz gorzej- tylko złodziejstwo i tyle!!!!!!!!

  154. Bartlomiej

    Opamiętajcie się! Ja rozumiem inwestycje, rozwój firmy, niespodziewane wydatki itd. Ale żeby brać kredyt po kredycie, na kredyt, pod kredyt? Gdzie w tym sens? Jestem świadom, że tak funkcjonuje wielu, ale to nie jest zdrowy układ. Skutki takiej działalności macie wyżej i to nie wina banku, tylko sposobu zarządzania.

  155. monia mon

    Świetna robota Panie Kamilu!! Pana dociekliwość dziennikarska odkrywa coś o czym nie piszą inni, mam nadzieje, że zajdzie Pan wysoko dzięki ujawnianiu takich przestępstw.

  156. polak mały

    Z całym szacunkiem dla autora i komentatorów ale to nie Polska źle traktuje Polaków, to nie Polska jest taka czy owaka. Jakość obecnych tzw. elit, skrupulatnie dobieranych przez zbrodniarzy komunistycznych i kreowanych już na początku lat 80. na liderów opozycyjnych i demokratów, bezpośrednio przekłada się na jakość państwa. Prosty czlowiek wciąż ma doczynienia z wiatrakami, czego by nie załatwiał. To podstawione elity o zbrodniczej mentalności sprawnie kreują i kierują nieprzyjazną machiną niszczącą Państwo. To konkretni ludzie są nieprzyjaźni Polakom, nie Państwo Polskie. Stąd mamy Bieleckiego, który włoskiej mafii oddał ogromne pieniądze z PEKAO (oczywiści za pomocą odpowiednich ustaw i wsparcia towarzyszy). Takich Bieleckich dzialających wwe wszystkich obszarach życia społecznego jest mnóstwo.

  157. hubert jarmiński

    mlma forever:)

  158. bartek

    Polska rzeczywistość :/

  159. stary młynarz

    a prawda jest taka że peowski złodziej prywatyzował (w slangu miejskim-ukradł) w 1991 „Różankę” nie dostał wziątka więc po latach wykończył firmę.
    obyś smażył się w piekle „eskimosie”

  160. Ola

    W ogóle nie wiem co powiedzieć… Historia Malmy i Pana Michela Marbot zmroziła mnie, zgubiłam szczękę i zaczęłam się zastanawiać ile jest/było w Polsce firm, które zostały w taki sposób zniszczone… mamy koniec czerwca 2015 roku!!! Pan Kamil tekst napisał w lipcu 2011 roku… Być może wyjdę na ignorantkę, ale naprawdę pierwszy raz słyszę, że makarony Malma w taki sposób zniknęły z naszych sklepów… to pokazuje jaką władzę mają banki i trochę mnie to przeraża… Mam nadzieję, że Panu Marbot i pracownikom Malmy uda się wygrać z syndykiem, z bankiem, z sądami, z systemem i sprawa zakończy się sprawiedliwie. Życzę powodzenia i obiecuję nie kupować makaronów Barilla i nie korzystać z usług banku PeKaO. Pozdrawiam serdecznie.

  161. Karol P

    Jak się okazuje polski czynnik był w sprawie pana Michaela Marbota nie jedyny a nawet nie najważniejszy. Sam Kamil wyjaśnia włoskie korzenie. Zastanawiam się zatem skąd tytuł tego artykułu i czy nie powinen raczej brzmieć: „włoskie lody” czy jakoś tak

  162. Grzegorz

    Świetna robota. Pokazałeś prawdziwą rzeczywistość polskiego bagienka.

  163. Adam Gwiazda

    Mały detal: INSEAD z Fontainebleau nie jest „jedną z najbardziej renomowanych biznesowych szkół w Europie”. Jest najlepszą szkołą tego typu na swiecie (statystyka z 2016 r., w poprzednich latach był miedzy 2 a 4 miejscem)

Dodaj komentarz